Wielka przemiana Jima Carreya. Gwiazdor pojawił się na gali z nową twarzą
Tegoroczna gala Cezarów, najważniejszych francuskich nagród filmowych, przyniosła nie tylko filmowe emocje, ale i spore poruszenie w sieci. Wszystko za sprawą Jima Carreya, który odebrał honorowego Cezara za całokształt twórczości. Choć wyróżnienie dla 64-letniego aktora było jednym z głównych punktów wieczoru, to nie jego twórczość, ale odmieniony wygląd stał się tematem numer jeden. Kanadyjsko-amerykański gwiazdor zaprezentował się z dłuższymi włosami i wyraźnie wygładzoną twarzą. Na niektórych ujęciach trudno było go rozpoznać – twarz wydawała się pełniejsza, rysy mniej charakterystyczne niż jeszcze kilka lat temu. W mediach społecznościowych natychmiast pojawiły się spekulacje. Część internautów sugeruje, że to efekt zabiegów estetycznych, inni doszukują się bardziej fantastycznych wyjaśnień, z teoriami o „klonie” i podmianie Carreya na mało udane sobowtóra włącznie.
Jim Carrey to jeden z najsłynniejszych komików kina. Znamy go m.in. z ról w „Masce”, „Ace Venturze”
Zwolennicy tych najbardziej sensacyjnych hipotez przywołują dawne, ekscentryczne wywiady aktora oraz twierdzą, że zmienił mu się kolor oczu czy że włosy urosły w zaskakującym tempie. Carrey to jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów swojego pokolenia. Publiczność pokochała go za role w „Masce”, „Ace Venturze”, „Bruce’ie Wszechmogącym” czy „Grinchu”. Z czasem udowodnił, że potrafi odnaleźć się także w ambitniejszym repertuarze – „Truman Show” i „Zakochany bez pamięci” pokazały jego bardziej ambitne oblicze i przyniosły uznanie krytyków. Honorowy Cezar jest symbolicznym podsumowaniem wieloletniej kariery.