Jedyna kobieta w celi śmierci w Tennessee żąda powieszenia. Sędzia podjął już decyzję

Jedyna kobieta w celi śmierci w Tennessee walczy o zmianę sposobu wykonania wyroku, domagając się... powieszenia. Jej obrońcy twierdzą, że zaplanowany zastrzyk trucizny wywoła u niej potworny ból z powodu rzadkiej choroby krwi i uszkodzonych żył. Sędzia podjął już decyzję w sprawie tego nietypowego żądania skazanej, która na śmierć czeka od ponad 30 lat.

Ciemne kraty więzienne. Na miniaturowym zdjęciu obok Christa Gail Pike. O jej wyroku śmierci przeczytasz na Eska.
Autor: pixabay,x.com/print screen/ Canva.com

Jedyna kobieta w celi śmierci w Tennessee walczy przed egzekucją

Christa Gail Pike, jedyna kobieta skazana na karę śmierci w amerykańskim stanie Tennessee, podjęła ostatnią próbę zmiany sposobu wykonania wyroku. Kobieta ma zostać stracona 30 września. Jak informuje zagraniczny serwis, specjalny sędzia śledczy w większości odrzucił jednak jej skargi dotyczące metody egzekucji.

Obrońcy skazanej argumentowali, że planowany zastrzyk trucizny wywoła u niej cierpienie niezgodne z konstytucją. Wszystko przez rzadką chorobę krwi – nadpłytkowość – oraz drobne, uszkodzone żyły kobiety. Ich zdaniem podanie śmiertelnej dawki pentobarbitalu doprowadziłoby do ogromnego bólu przy zakładaniu wkłucia dożylnego.

Sędzia odrzuca argumenty o cierpieniu

Sędzia Mark Ward uznał jednak te obawy za nieuzasadnione. Wskazał, że dokumentacja medyczna osadzonej dowodzi, iż w przeszłości próby pobierania od niej krwi kończyły się powodzeniem. Zdaniem sędziego, Pike może odczuwać jedynie standardowy ból związany z wkłuciem, taki sam jak każdy inny człowiek w podobnej sytuacji.

Eksperci powołani w sprawie ocenili również, że po podaniu śmiertelnej dawki leku skazana straci przytomność w ciągu 20 do 30 sekund. Nastąpi to zanim zdąży poczuć jakikolwiek ból.

Zamiast zastrzyku chcieli powieszenia

Prawnicy Pike próbowali dowieść, że bardziej humanitarnym rozwiązaniem byłoby założenie głębokiego wkłucia centralnego lub wykonanie wyroku przez powieszenie. Sędzia Ward odrzucił te propozycje, tłumacząc, że powieszenie jest znacznie bardziej niebezpieczną i bolesną metodą pozbawiania życia. Dodatkowo tamtejszy system więziennictwa nie dysponuje już odpowiednim sprzętem ani personelem przeszkolonym do wykonywania takich egzekucji.

Obrona wywalczyła jednak pewne ustępstwa dotyczące ostatnich chwil skazanej. Pike, która jest buddystką, otrzymała zgodę na obecność swojego doradcy duchowego w sali egzekucyjnej. Kobieta spędziła w celi śmierci ponad 30 lat.

Przenosiny na ostatnią dobę

Sąd zgodził się również, aby Pike została przetransportowana do męskiego więzienia o maksymalnym rygorze Riverbend w Nashville dopiero na 24 godziny przed planowaną śmiercią. Prawnicy tłumaczyli, że wcześniejsze przenosiny mogłyby wywołać u niej silny atak zespołu stresu pourazowego (PTSD) i zaburzeń afektywnych dwubiegunowych, na które cierpi w związku z przeszłością opartą na przemocy seksualnej.

Choć sędzia potwierdził jej problemy psychiczne, uznał, że procedury więzienne minimalizują ryzyko wystąpienia silnych lęków. Pike będzie jedyną osadzoną na oddziale wykonywania wyroków śmierci w tym obiekcie. Przez całą dobę będzie pilnować jej czterech strażników pracujących na dwunastogodzinnych zmianach, przy czym zapewniono, że bezpośredni nadzór nad nią będą sprawować kobiety. W celi zapewniona zostanie specjalna przesłona gwarantująca prywatność podczas korzystania z toalety i prysznica.

Brutalne morderstwo nastolatki

Christa Gail Pike trafiła do celi śmierci za zbrodnię, która do dziś budzi ogromne emocje. W styczniu 1995 roku, mając zaledwie 18 lat, dokonała brutalnego zabójstwa swojej 19-letniej koleżanki, Colleen Slemmer. Do tragedii doszło w lesie w pobliżu kampusu rolniczego Uniwersytetu Tennessee, gdzie obie dziewczyny uczyły się w ramach programu Knoxville Job Corps.

Powodem ataku była chorobliwa zazdrość. Pike podejrzewała Slemmer o to, że interesuje się jej 17-letnim wówczas chłopakiem. Wraz z nim zwabiła ofiarę do lasu, gdzie zabiła ją przy użyciu nożyka tapicerskiego, tasaka oraz kawałka asfaltu.

Kara śmierci. Czy powinniśmy do niej wrócić?

Rolki