- Biało-Czerwone mają na koncie dwa zwycięstwa na starcie mistrzostw Europy.
- Spotkanie z Łotwą, zakończone wynikiem 3:1 (25:19, 23:25, 25:22, 26:24), wzbudziło ogromne emocje i falę negatywnych ocen.
- Między innymi dziennikarz Eurosportu Krzysztof Srogosz ostro podsumował pracę Stefano Lavariniego po starciu z zespołem zajmującym 64. miejsce w rankingu FIVB.
ME siatkarek. Stefano Lavarini w ogniu krytyki! "Powinien wylecieć z hukiem"
Początek turnieju z Węgierkami i Łotyszkami miał stanowić spokojne przetarcie przed poważniejszymi wyzwaniami w grupie A mistrzostw Europy. Niewiele brakowało jednak do spektakularnej wpadki w rywalizacji z Łotwą, sklasyfikowaną na 64. pozycji w rankingu FIVB. Polki przegrały drugą partię, mimo że prowadziły w niej 21:17 i 22:19. Prawdziwy dramat rozgrywał się w trzeciej odsłonie, gdy rywalki uciekły na 18:10. Drużyna prowadzona przez Stefano Lavariniego zdołała ostatecznie wygrać 3:1, inkasując komplet punktów, ale styl gry wywołał stanowczą reakcję i mocną krytykę włoskiego trenera.
ME siatkarek. Kto stanie na drodze Polek?
Sytuację po meczu z Łotwą skomentował na platformie X Jakub Balcerzak. Stwierdził on, że spotkanie przypomniało mu ubiegłoroczne zmagania na mundialu, a reprezentacja, mimo upływu czasu, znajduje się dokładnie w tym samym punkcie.
Serio jesteś zaskoczony? Lavarini trzeci raz z rzędu nie przygotował drużyny. Ale niespodzianka. (...) Powinien wylecieć po poprzednim sezonie i to z hukiem -
do tej opinii odniósł się Krzysztof Srogosz z Eurosportu, wbijając szpilę włoskiemu szkoleniowcowi.
Atmosfera w kadrze przed nadchodzącymi starciami ze Słowenią, Niemcami i Turcją jest wyraźnie daleka od idealnej.
Nerwowe zwycięstwo z Łotwą na ME. Polska siatkarka bezlitośnie ocenia grę kadry
Twórcy profilu Sportowy Rytm Dnia napisali, że czas Lavariniego dobiega końca, a drużynie potrzebny jest nowy impuls szkoleniowy, aby nie zmieniać trenera tuż przed rokiem olimpijskim.
Swoje zdanie wyraził także Jakub Bednaruk z Polsatu Sport. Były siatkarz i trener nie ukrywał rozczarowania postawą zespołu, podkreślając potężne męczarnie Polek na parkiecie w rywalizacji z o wiele słabszymi przeciwniczkami.
