Spis treści
Podróż na gapę z Berlina do Düsseldorfu
Do zatrzymania doszło w poniedziałek, 13 lipca. Według doniesień dziennika „Welt” 49-letnia Polka wsiadła do pociągu relacji Berlin - Düsseldorf nie mając zamiaru kupować biletu. Kiedy rano skład dotarł na stację w Stendal, na peronie czekali już funkcjonariusze Bundespolizei. Policję wezwano, ponieważ pasażerka nie posiadała przy sobie żadnych pieniędzy na zakup biletu u konduktora ani dokumentów tożsamości.
Mundurowi zabrali 49-latkę na komisariat, aby potwierdzić jej dane osobowe. Wtedy na jaw wyszło, że Polka znajduje się na liście osób poszukiwanych przez prokuraturę w Ansbach, a w systemach policyjnych widniał aktualny nakaz aresztowania w celu odbycia zasądzonej kary.
Zaległa grzywna za jazdę bez biletu
Jak podają niemieckie media, 49-latka w przeszłości stanęła przed Sądem Rejonowym w Weißenburgu, który skazał ją właśnie za podróżowanie pociągiem na gapę. Została ukarana grzywną w wysokości 300 euro. Jeśli by jej nie opłaciła, czekałoby ją 5 dni odsiadki. Kobieta wpłaciła jednak tylko ułamek tej kwoty, dlatego w czerwcu sąd wystawił za nią nakaz aresztowania. Do odzyskania wolności brakowało jej zaledwie 240 euro.
Kolejna sprawa o wyłudzenie przejazdu
Po przesłuchaniu i potwierdzeniu tożsamości na komendzie policjanci musieli wykonać polecenie sądu. Polka prosto z komisariatu została przewieziona do najbliższego zakładu karnego, gdzie rozpoczęła odbywanie zasądzonej kary. Serwis news.de informuje, że mundurowi od razu założyli 49-latce nową sprawę dotyczącą ponownego „wyłudzenia przejazdu”.
Zatrzymanie Polki w Stendal
Dziennik „Welt” dodał, że zatrzymanie 49-latki, za którą wystawiono list gończy, było jedną z kilku tego typu akcji, jakie tamtejsza policja przeprowadziła owego dnia. Przykład Polki pokazuje, że zwykła jazda bez biletu może bardzo szybko doprowadzić do poważnych konsekwencji, a nawet do pobytu w niemieckim więzieniu.
