Iran z nową strategią? Eksperci alarmują: chodzi o Cieśninę Gibraltarską

Eksperci ze Stanów Zjednoczonych ostrzegają przed niebezpiecznymi działaniami Iranu, który dostarcza sprzęt wojskowy bojownikom z algierskiego Frontu Polisario. Głównym zamierzeniem tego procederu ma być zablokowanie swobodnej żeglugi w rejonie Cieśniny Gibraltarskiej, co może wywołać potężny kryzys na wodach Morza Śródziemnego.

Iran uzbraja rebeliantów, którzy mogą zamknąć Gibraltar

i

Autor: Pixabay.com

Rebelianci z Frontu Polisario otrzymują irańskie uzbrojenie

Z raportów amerykańskich ośrodków analitycznych, w tym Foundation for Defense of Democracies oraz Middle East Forum, wyłania się niezwykle pesymistyczny obraz obecnej sytuacji. Specjaliści przewidują, że niedługo statki pokonujące Cieśninę Gibraltarską mogą zostać sparaliżowane przez pociski wystrzeliwane bezpośrednio z terytorium Sahary. Będzie to efekt potężnego wsparcia militarnego dla bojowników Frontu Polisario, za które odpowiada Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. Zgodnie z ustaleniami ekspertów do rebeliantów trafiają między innymi rakiety przeciwlotnicze, zaawansowane moździerze HM-16 oraz nowoczesne drony bojowe.

Stany Zjednoczone ostrzegają przed afrykańską kopią ruchu Huti

Zaniepokojenie środowisk analitycznych jest w pełni podzielane przez amerykańskich polityków, którzy chcą oficjalnie wpisać Front Polisario na czarną listę ugrupowań terrorystycznych. Według nich irańskie władze aktywnie trenują i wyposażają w broń separatystów walczących o odłączenie Sahary Zachodniej od terytorium Maroka, co pozwala Teheranowi na drastyczne zwiększenie swoich stref wpływów u wybrzeży Oceanu Atlantyckiego w Afryce Zachodniej. Swoje zdecydowane stanowisko w tej kluczowej kwestii dobitnie wyraził republikański senator Ted Cruz.

- Irański reżim próbuje przekształcić Front Polisario w Huti Afryki Zachodniej i wykorzystać go do podważenia bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych i naszych sojuszników

Wpływowy polityk przedstawił takie uzasadnienie swojego oficjalnego wniosku dokładnie 13 marca bieżącego roku.

Irańskie zapowiedzi zablokowania wód Morza Śródziemnego

Przedstawiciele Iranu już w grudniu 2023 roku, wkrótce po starcie izraelskiej ofensywy zbrojnej w Strefie Gazy, mówili o ewentualności odcięcia zachodnich wejść na strategiczne szlaki morskie. W tamtym czasie specjaliści zastanawiali się, jakim sposobem państwo położone ponad pięć tysięcy kilometrów od wskazanego akwenu zamierza realnie przeprowadzić ten odważny plan. Niezależnie od wszelkich wątpliwości logistycznych, twarde deklaracje wysokiego rangą dowódcy irańskich sił zbrojnych nie pozostawiały żadnego pola do interpretacji.

„Wkrótce (USA i Izrael-PAP) mogą się spodziewać zamknięcia Morza Śródziemnego, Cieśniny Gibraltarskiej i innych dróg wodnych”

- taką wypowiedź generała Mohammada Rezy Nakdiego przekazała w tamtym okresie irańska państwowa agencja prasowa Tasnim.

Libański Hezbollah przygotowuje bojowników w imieniu Iranu

Okazuje się, że bliskowschodnie mocarstwo już od dłuższego czasu realizowało swój tajny plan na terytorium Afryki Północnej. Źródła amerykańskiego dziennika „Washington Post” w kwietniu minionego roku stanowczo potwierdziły, że separatyści z Frontu Polisario przechodzili specjalistyczne szkolenia bojowe w syryjskich obozach należących do zbrojnego ramienia libańskiego Hezbollahu.

Również władze Maroka od wielu lat zwracały uwagę na niebezpieczne próby zdestabilizowania całego regionu, wprost zarzucając stronie irańskiej przekazywanie separatystom bezzałogowców oraz zaawansowanej broni. To właśnie rosnące wsparcie sprzętowe Teheranu dla działaczy Polisario doprowadziło do całkowitego zerwania relacji dyplomatycznych na linii Maroko-Iran w maju 2018 roku.

Ówczesny szef marokańskiej dyplomacji, Nasser Burita, oficjalnie potwierdził ówczesne niebezpieczne koneksje, mówiąc że „Hezbollah, wspierany przez Teheran, zaangażował się w związki wojskowe z Polisario za pośrednictwem ambasady Iranu w Algierii”.

Sahara Zachodnia jako cel taktyczny u granic Europy

Organizacja Front Polisario, zasilana finansowo i logistycznie przez Algierię, sprawuje obecnie faktyczną władzę nad południowymi oraz wschodnimi pasami Sahary Zachodniej, a także zarządza ogromnymi obozami dla uchodźców zlokalizowanymi w algierskim Tindufie. Byli przedstawiciele najwyższych szczebli amerykańskiej administracji nie mają najmniejszych wątpliwości co do prawdziwych celów irańskiego reżimu w tym kluczowym z punktu widzenia Zachodu regionie.

"Dla Teheranu ta część Afryki, zwana Maghrebem, jest miękkim podbrzuszem Europy i strategicznym miejscem, z którego może „nękać zachodnie interesy daleko od cieśniny Ormuz”

- powiedział Jason D. Greenblatt, dawny wysłannik Białego Domu do spraw Bliskiego Wschodu, na łamach portalu informacyjnego Semafor.