Iran otrzymał propozycję rozejmu. Ale zapowiada zemstę

2026-03-10 9:44

Donald Trump przekonuje, że wojna na Bliskim Wschodzie szybko dobiegnie końca, chociaż jeszcze „nie w tym tygodniu”, jednak wymiana ognia trwa. Kazem Garibabadi z irańskiego resortu dyplomacji ujawnił w międzyczasie, że do władz w Teheranie zgłosiły się różne państwa z propozycją przerwania walk. Pomimo tych ofert Iran grozi odwetem na przeciwnikach, traktując to jako odpowiedź za śmierć ajatollaha Alego Chameneiego.

Teheran otrzymał oferty zawieszenia broni. Światowe mocarstwa chcą przerwania ognia?

Konflikt zbrojny na terytorium Bliskiego Wschodu wciąż przybiera na sile, a czołowi politycy sięgają po bardzo radykalne słowa. Prezydent Donald Trump otwarcie zagroził potężnym uderzeniem zbrojnym, jeżeli strona irańska nie przestanie blokować strategicznej cieśniny Ormuz, dodając przy tym, że po takiej interwencji odtworzenie państwa okaże się wręcz niewykonalne. Podczas spotkania z dziennikarzami amerykański przywódca zapewniał jednocześnie o rychłym końcu wojny, zaznaczając przy tym, że nie nastąpi to jeszcze „w tym tygodniu”. W poniedziałek wieczorem wiceszef irańskiego resortu dyplomacji Kazem Garibabadi potwierdził otrzymanie sygnałów od państw trzecich w sprawie zawieszenia broni. Zgodnie z komunikatami lokalnych mediów, zacytowanymi następnie przez agencję Reutera, bezpośredni kontakt z władzami w Teheranie nawiązali przedstawiciele Rosji, Chin oraz Francji. Taka aktywność międzynarodowa daje czysto teoretyczne widoki na wstrzymanie działań militarnych, chociaż w obecnych warunkach perspektywa trwałego rozejmu pozostaje wciąż niezwykle mało prawdopodobna.

Irańskie siły zbrojne żądają odwetu. Generał Ali Abdollahi Aliabadi stawia warunki

Według wiceszefa dyplomacji Kazema Garibabadiego start jakichkolwiek negocjacji pokojowych jest ściśle uzależniony od spełnienia kluczowego wymogu. Wypowiedź tę przekazała oficjalna agencja prasowa ISNA.

„Pierwszym warunkiem zawieszenia broni jest zakończenie dalszych agresji”

Irański wysłannik stanowczo przypomniał o konieczności wyciągnięcia konsekwencji wobec sprawców ataku na najwyższego przywódcę politycznego i duchowego kraju. Ajatollah Ali Chamenei zginął 28 lutego w wyniku amerykańsko-izraelskiego bombardowania. Według relacji portalu emigracyjnego Iran International, polityk twardo stwierdził, że przeciwnicy państwa „muszą zapłacić” za ten zamach. Równie bezwzględny ton utrzymują przedstawiciele lokalnej armii. Dowodzący Centralną Kwaterą Główną generał Ali Abdollahi Aliabadi zakomunikował w państwowych mediach, że wyłączne prawo do zatrzymania działań zbrojnych należy tylko do władz w Teheranie.

„Ameryka i Izrael nie mogą zakończyć wojny, kiedy tylko zechcą. Najwyższy przywódca Islamskiej Republiki i siły zbrojne domagają się zemsty”