Groźny skorupiak niszczy port nad Bałtykiem. Straty liczone w milionach

2026-06-06 9:33

Inwazyjny małż znany jako świdrak okrętowy niszczy infrastrukturę portową u naszych zachodnich sąsiadów. Z powodu krytycznych uszkodzeń drewna władze niemieckiego Wismaru musiały całkowicie zamknąć część nabrzeża. Szkody są gigantyczne, a zaplanowane naprawy potrwają wiele lat. Eksperci alarmują, że problem obejmuje cały południowy Bałtyk i wkrótce może stanowić poważne zagrożenie również dla polskich wybrzeży.

Wismar

i

Autor: Pixabay.com

Świdrak okrętowy pożera drewniane pale w niemieckim Wismarze

Inspekcja na terenie portu w Wismarze ukazała katastrofalny stan techniczny lokalnej infrastruktury. Okazało się, że drewniane filary podtrzymujące nawierzchnię padły ofiarą świdraka okrętowego. Ten specyficzny małż pożera surowiec i wygryza w nim głębokie korytarze. Z tego powodu cała budowla utraciła nośność dla ruchu samochodowego, a lokalni urzędnicy podjęli decyzję o pilnym wyłączeniu z użytku wschodniego fragmentu nabrzeża.

Jak informuje niemiecki portal NDR.de, na długości niemal stu metrów zamontowano osiemdziesiąt specjalnych zapór uniemożliwiających wjazd jakimkolwiek pojazdom. Zmotoryzowani muszą mierzyć się z pewnymi niedogodnościami, jednak przedstawiciele miasta zapewniają, że dostępność miejsc postojowych pozostanie na niezmienionym poziomie.

Zamknięty port pochłonie miliony euro. Odbudowa nabrzeża potrwa latami

Dewastacja wywołana przez inwazyjnego szkodnika przeraża swoimi rozmiarami. Polonijny serwis polskiobserwator.de podaje, że mięczak uszkodził wcześniej inne strefy portowe, w tym chociażby Brunkowkai. Jego naprawa pochłonęła aż 8,5 miliona euro. Obecnie samorząd szacuje koszt renowacji wschodniego odcinka na 6,4 miliona euro. Roboty budowlane rozpoczną się najwcześniej w 2028 roku. Do momentu zakończenia prac teren ten będzie całkowicie wyłączony z eksploatacji.

QUIZ. Polska czy Niemcy?
Pytanie 1 z 15
Zacznijmy od czegoś łatwego. W jakim kraju zostało zrobione to zdjęcie?
QUIZ. Polska czy Niemcy

Inwazyjny małż zdominował Bałtyk przez ocieplenie klimatu

Opisywany szkodnik należy do gatunków napływowych i zamieszkuje liczne akweny morskie na całym globie. Prawdopodobnie przywędrował do Morza Bałtyckiego za sprawą statków handlowych, a pierwsze wzmianki o jego występowaniu pochodzą jeszcze z dziewiętnastego stulecia. Na przestrzeni kilkudziesięciu ostatnich lat wzrost temperatury wód oraz liczne zmiany środowiskowe przyspieszyły namnażanie mięczaka, co przekłada się na gigantyczne ubytki.

Przedstawiciele Uniwersytetu w Rostocku dowodzą, że szkodnik systematycznie dewastuje portowe zabezpieczenia wzdłuż brzegów Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Analizy badaczy jednoznacznie potwierdzają, że upalne okresy letnie stymulują populację zwierzęcia. Zjawisko to tworzy dogodne warunki do ciągłego poszerzania obszaru bytowania tego bezkręgowca.

Ekspansja świdraka okrętowego zagrozi polskim portom

Pewna część analiz wskazuje na niesprzyjające środowisko w środkowej oraz wschodniej części Morza Bałtyckiego, co teoretycznie hamuje pochód szkodnika. Badacze biją jednak na alarm, tłumacząc, że postępujące zmiany klimatyczne wydłużają okres reprodukcyjny mięczaka. Taki stan rzeczy zwiększa prawdopodobieństwo kolonizacji kolejnych terytoriów. W perspektywie najbliższych lat nasze krajowe nabrzeża mogą paść ofiarą podobnych zniszczeń.

Świdrak okrętowy niszczy konstrukcje od wewnątrz

Dorosły osobnik dorasta do dwudziestu, a nawet trzydziestu centymetrów długości, podczas gdy jego przekrój poprzeczny mierzy zaledwie parę milimetrów. Zwierzę wygryza w materiale opasłe labirynty całkowicie niewidoczne gołym okiem. Z tego powodu zaatakowane konstrukcje sprawiają pozory całkowicie bezpiecznych i wytrzymałych, aż do momentu ich niespodziewanego i nagłego zawalenia.

Ochrona infrastruktury nad Morzem Bałtyckim będzie kosztowna

Niemieccy urzędnicy szykują plany długotrwałego starcia z uciążliwym pasożytem. Rekonstrukcje uszkodzonych elementów pochłoną astronomiczne kwoty. Specjaliści ostrzegają zarazem, że podobne awarie wkrótce dotkną następne nadmorskie miejscowości w tym rejonie.

Nie ulega żadnej wątpliwości, że omawiany mięczak stanowi gigantyczne niebezpieczeństwo dla wszelkich zabudowań portowych. Jego nieustanny marsz przez akwen Morza Bałtyckiego zwiastuje w niedalekiej przyszłości niezwykle poważne kłopoty także dla terytorium Rzeczypospolitej.

Ahlbeck na wyspie Uznam. "Cesarski" kurort nad Bałtykiem