Spis treści
Tragiczny wypadek w USA. Dziecko zadławiło się balonem podczas imprezy halloweenowej
Do tej tragedii doszło 24 października podczas imprezy halloweenowej w stanie Wisconsin. Jak podaje „New York Post”, 11-miesięczny Don’Vayaire Avita-Mays, którego bliscy nazywali „Baby Don”, bawił się obok kolorowych balonów uformowanych w kształty zwierząt.
W pewnej chwili jeden z balonów odczepił się od pozostałych. Dziecko złapało go i ugryzło. Fragment balonika dostał się głęboko do gardła chłopca. Dziecko zaczęło się dusić.
– Pilnowaliśmy, żeby balony były z dala od małego Dona, ale jeden z nich się rozwiązał. On chwycił go i ugryzł, a wtedy zawiązana część wpadła mu głęboko do przełyku – opowiadała jego matka, Kisha Avita-Wilson, w rozmowie z NBC Chicago.
Kobieta natychmiast zareagowała i próbowała pomóc dziecku.
– Od razu wyjęłam go z fotelika. Zaczęłam resuscytację i próbowałam palcami wyjąć to, co utknęło mu w gardle – relacjonowała.
Śmierć 11-miesięcznego chłopca przed urodzinami. Matka ostrzega przed balonami
Wezwani na miejsce ratownicy podjęli próbę wyjęcia feralnego kawałka balonika za pomocą specjalnych narzędzi. Niestety, mimo tych prób życia 11-miesięcznego chłopca nie udało się uratować.
– Nie było już nic, co moglibyśmy zrobić, żeby ocalić mojego synka. Nie chcę mówić o nim w czasie przeszłym, ale jego już z nami nie ma – powiedziała matka.
Kobieta jest w siódmym miesiącu ciąży. Ogromny stres po stracie syna spowodował u niej przedwczesne skurcze. Tymczasem bliscy uruchomili zbiórkę pieniędzy na pogrzeb chłopca.
Po tragedii matka apeluje do innych rodziców, aby uważali na balony, które mogą być śmiertelnie niebezpieczne dla małych dzieci.