Dwie silne eksplozje w Iranie
Przyczyna eksplozji w Bandar Abbas nie jest znana - przekazał irańskim agencjom informacyjnym przedstawiciel lokalnych władz. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zaprzeczył pogłoskom, jakoby zginął dowódca marynarki wojennej. Według telewizji wybuch zniszczył dwie kondygnacje ośmiopiętrowego budynku, a także kilka samochodów i sklepów.
Na razie nie ma żadnych bliższych informacji na temat wybuchu gazu w mieście Ahwaz - przekazał państwowy dziennik "Teheran Times". Jak natomiast podał Reuters, dwóch izraelskich urzędników poinformowało agencję nieoficjalnie, że Izrael nie był zamieszany w sobotnie eksplozje, do których doszło w okresie narastających napięć między Teheranem a Waszyngtonem w związku z represjami Iranu wobec ogólnokrajowych protestów oraz programem nuklearnym tego kraju.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w czwartek, że w kierunku Iranu zmierza "armada". Wiele źródeł podało w piątek, że Trump rozważa opcje przeciwko Iranowi, w tym ukierunkowane ataki na siły bezpieczeństwa. Wcześniej w sobotę prezydent Iranu Masud Pezeszkian oskarżył przywódców USA, Izraela i Europy o wykorzystywanie problemów gospodarczych jego kraju, podżeganie do niepokojów i dostarczanie ludziom środków do "rozbicia narodu".
Bandar Abbas, siedziba najważniejszego irańskiego portu kontenerowego, leży nad Cieśniną Ormuz, kluczowym szlakiem wodnym między Iranem a Omanem, przez który przepływa około jednej piątej światowego transportu ropy naftowej drogą morską. Port ucierpiał w wyniku poważnej eksplozji w kwietniu ubiegłego roku, w której zginęły dziesiątki osób, a ponad 1000 zostało rannych. Komisja śledcza uznała wówczas, że do wybuchu doszło z powodu nieprzestrzegania zasad obrony cywilnej i bezpieczeństwa.