Nowe wystąpienie Donalda Trumpa ws. Iranu (1.03.2026)
- Całe dowództwo wojskowe (Iranu) zginęło, a wielu z nich chce się poddać, by ratować życie. Chcą immunitetu. Dzwonią tysiącami - mówił Trump w nagranym w Mar-a-Lago orędziu opublikowanym w mediach społcznościowych. - Działania bojowe trwają obecnie z pełną mocą i będą kontynuowane, dopóki wszystkie nasze cele nie zostaną osiągnięte. Mamy bardzo mocne cele - zapewnił. Nie wymienił ich bezpośrednio, lecz zaznaczył, iż chce "zapewnić, że Amerykanie nigdy nie będą musieli stawić czoła radykalnemu, krwiożerczemu reżimowi terrorystycznemu uzbrojonemu w broń jądrową".
Podkreślił, że zdecydował się na atak "nie tylko po to, by zapewnić bezpieczeństwo naszym czasom i miejscu, ale także naszym dzieciom i ich dzieciom". Mówiąc o trzech żołnierzach zabitych w trakcie operacji, Trump przyznał, że prawdopodobnie ofiar po stronie amerykańskiej będzie więcej. - Tak to już jest. Prawdopodobnie będzie ich więcej, ale zrobimy wszystko, co możliwe, żeby tak się nie stało. Ameryka pomści ich śmierć i zada najdotkliwszy cios terrorystom, którzy wypowiedzieli wojnę praktycznie cywilizacji - oznajmił.
"Złożyłem wam obietnicę i dotrzymałem jej"
Odnosząc się do zabicia przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneiego, Trump powiedział, że w reakcji na tę wiadomość w całym Iranie dało się słyszeć okrzyki radości. Ponownie wezwał też "irańskich patriotów" do odwagi i wykorzystania momentu, by "odzyskać swój kraj".
- Ameryka jest z wami. Złożyłem wam obietnicę i dotrzymałem jej. Reszta będzie zależeć od was, ale będziemy tam, aby pomóc - zaznaczył.
Śledź naszą relację na żywo: Wojna na Bliskim Wschodzie. Iran zapowiada zemstę, jest reakcja Rosji na zabicie Chameneiego
Wojna na Bliskim Wschodzie. USA i Izrael atakują Iran - zobacz zdjęcia [18+]: