Tadeusz Gapiński nie żyje. Legenda Widzewa miała 78 lat, Zbigniew Boniek zdruzgotany

2026-07-30 13:06

To niezwykle smutny dzień dla polskiej piłki nożnej. Tadeusz Gapiński, ikona Widzewa Łódź, zmarł w wieku 78 lat. Były piłkarz, szkoleniowiec i wieloletni kierownik drużyny zapisał się na kartach historii łódzkiego klubu. W pięknych i chwytających za serce słowach pożegnał go Zbigniew Boniek, który wprost przyznał, że to właśnie "Gapek" najbardziej pomógł mu w odnalezieniu się w nowej rzeczywistości.

Śmierć Tadeusza Gapińskiego to potężny cios dla polskiego środowiska piłkarskiego. Zmarł niezwykle ważny zawodnik i symbol Widzewa Łódź, który miał 78 lat.

Przez lata pełnił funkcję zawodnika, trenera, a także kierownika drużyny. Jego zaangażowanie dwukrotnie przyczyniło się do wywalczenia tytułu wicemistrza kraju.

Zbigniew Boniek z ogromnym smutkiem przyjął informację o śmierci "Gapka". Były prezes PZPN wyznał, że to właśnie on odegrał kluczową rolę w jego aklimatyzacji w łódzkiej drużynie.

Legenda Widzewa z niezapomnianym trafieniem. Tadeusz Gapiński zmarł w wieku 78 lat

Tadeusz Gapiński na zawsze pozostanie w pamięci kibiców Widzewa Łódź. Klub w oficjalnym komunikacie zaznaczył, że stracił prawdziwą legendę, osobę zawsze oddaną drużynie, niezależnie od okoliczności. Jego losy splotły się z łódzkim zespołem już w latach sześćdziesiątych, kiedy to grał w niższych klasach rozgrywkowych jako lewoskrzydłowy lub napastnik. Znacząco przyczynił się do historycznego awansu do Ekstraklasy, a następnie do zdobycia przez klub dwóch wicemistrzostw Polski.

Przeczytaj także: 2. kolejka Ekstraklasy. Starcie niepokonanych w Warszawie

Gapiński rozegrał na boiskach Ekstraklasy 105 spotkań w barwach Widzewa, w których zanotował 12 trafień. Kibice szczególnie zapamiętali jedną z bramek, którą strzelił bezpośrednio z rzutu rożnego. Jego umiejętności zostały zauważone także poza granicami kraju. W 1980 roku, grając w barwach duńskiego Hvidovre IF, wywalczył Puchar Danii, wpisując się na listę strzelców w meczu finałowym. Gdy zakończył profesjonalną karierę na boisku, wrócił do Łodzi. Od tego momentu pełnił rolę kierownika drużyny, z którą był związany do 2008 roku.

Zbigniew Boniek w szoku po śmierci przyjaciela. Padły wzruszające słowa

Środowisko piłkarskie jest głęboko poruszone odejściem Tadeusza Gapińskiego. Z ogromnym smutkiem pożegnał go Zbigniew Boniek, dla którego zmarły był kimś znacznie ważniejszym niż tylko klubowym kolegą. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej podkreślił, że Gapiński odegrał fundamentalną rolę w jego wejściu do łódzkiej drużyny.

Co wiesz o Zbigniewie Bońku?
Pytanie 1 z 10
Jak nazywał się trener, który dał Bońkowi szansę debiutu w lidze?

Widzew poniósł dużą stratę. Odszedł na zawsze jeden z największych i najbardziej związanych z klubem zawodnik, trener, działacz - Tadeusz Gapiński. To On najbardziej mi pomógł w zaaklimatyzowaniu się w widzewskiej rzeczywistości. R.I.P Tadziu

Znaczenie Tadeusza Gapińskiego dla łódzkiego klubu było tak wielkie, że jeszcze za życia doczekał się wyjątkowego wyróżnienia. Jedna z lóż na trybunie głównej stadionu Widzewa została nazwana jego imieniem, a sam Gapiński był obecny podczas uroczystego odsłonięcia pamiątkowej tablicy.

Zbigniew Boniek radzi nowemu prezesowi PZPN