Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.

Dłoń osoby w czarnej bluzie trzyma woreczek z białym proszkiem. Na miniaturze obok karty Pokemon, o czym przeczytasz w Eska.
Autor: Tinnakorn Jorruang&Robert vt Hoenderdaal/ Getty Images

Nietypowa waluta u dilera narkotyków. Klienci płacili mu kartami Pokemon

Jak informuje serwis Dexerto, 26-letni diler narkotyków z angielskiego Maidstone przyjmował od swoich klientów nie tylko tradycyjną gotówkę i przelewy bankowe. Jack Young-Larter pozwalał uzależnionym osobom na spłacanie długów za pomocą rzadkich i wartościowych kart kolekcjonerskich Pokemon.

Nietypowy proceder zakończył się, gdy do drzwi mężczyzny zapukali funkcjonariusze Kent Police. Podczas przeszukania jego domu przy London Road, które miało miejsce 1 maja, policjanci zabezpieczyli dowody obciążające 26-latka. W mieszkaniu znaleziono blisko 110 gramów marihuany, ponad 25 gramów kokainy, wagi, puste woreczki strunowe oraz około 2000 funtów w gotówce.

Oprócz narkotyków i pieniędzy, uwagę mundurowych zwróciło pudełko wypełnione rzadkimi kartami kolekcjonerskimi Pokemon, które policja uznała za przedmioty o wysokiej wartości. Szybko okazało się, że były dla mężczyzny pełnoprawnym środkiem płatniczym. Policja z Kent udostępniła nagranie z przeszukania mieszkania i przesłuchania podejrzanego: 

Dowody ukryte w telefonach i utrata cennej kolekcji

Kluczowe dla śledczych okazały się dwa zabezpieczone telefony komórkowe. Urządzenia zawierały wiadomości dotyczące dostarczania kokainy i marihuany, a także nagrania wideo pokazujące paczki z narkotykami ukryte w miejscach przeznaczonych do odbioru przez klientów. Analiza korespondencji jednoznacznie potwierdziła, że diler akceptował płatności w formie gotówki, przelewów bankowych oraz wspomnianych kart Pokemon.

Zabezpieczona kolekcja nie wróci już do właściciela. Sąd uznał ją za mienie pochodzące z przestępstwa. Podczas rozprawy mężczyzna próbował łagodzić wymiar kary, powołując się na swoje zobowiązania rodzinne. Sędzia skwitował to jednak stwierdzeniem, że rodzina oskarżonego musi być nim głęboko rozczarowana.

Wartość kolekcjonerskich kart Pokemon na rynku osiąga dziś ogromne kwoty, co coraz częściej przyciąga przestępców. Jak przypomina portal Dexerto, w zeszłym roku policja z Greater Manchester miała problem ze zwróceniem skradzionej kolekcji kart o wartości około 330 tysięcy dolarów, którą odkryto podczas jednego z nalotów.

Wyrok sądu dla odważnego kolekcjonera 

Przed sądem Maidstone Crown Court 17 września Jack Young-Larter przyznał się do zarzucanych mu czynów. Mężczyzna został skazany na 3 lata i 4 miesiące pozbawienia wolności.

Detektyw Emily Hill skomentowała sprawę, wskazując, że diler samolubnie wykorzystywał słabości osób uzależnionych. Funkcjonariuszka dodała również, że choć kolekcjonowanie kart Pokemon może być świetną zabawą, narkotyki zaś niszczą i deprawują lokalne społeczności. 

ROLKI