Spis treści
Amerykański wywiad pilnie zwrócił się do władz w Madrycie, Paryżu i Rzymie, przekazując niepokojące informacje o możliwych operacjach hybrydowych ze strony Kremla. O ile Polska i inne państwa naszego regionu podejmują już zdecydowane kroki zaradcze, o tyle Hiszpania wydaje się kompletnie ignorować to ryzyko. Jej wsparcie dla Kijowa sprawia, że jest naturalnym celem, tymczasem brakuje tam mechanizmów ochronnych przed aktywnością wrogich służb i statków. Należy zauważyć, że hiszpańskie terminale portowe pełnią obecnie funkcję hubów logistycznych dla surowców energetycznych z Rosji, które teoretycznie podlegają embargu.
CIA bije na alarm. Polska zderzyła się z rzeczywistością
Dziennik "El Mundo" ujawnił w czwartek doniesienia o komunikatach CIA, w których mowa o prawdopodobieństwie rosyjskich operacji z użyciem bezzałogowców na terytoriach Francji, Włoch oraz Hiszpanii. Publicyści gazety mocno zaakcentowali fakt, że brak bezpośredniego sąsiedztwa z państwem-agresorem nie daje żadnej gwarancji bezpieczeństwa. Zwrócili uwagę na stanowczą postawę państw wschodniej flanki NATO. W ich ocenie Dania, Polska i kraje bałtyckie w błyskawicznym tempie wzmacniają swoją odporność na dywersyjne ruchy rosyjskiego przywódcy. Kontrastuje to z sytuacją na Półwyspie Iberyjskim, gdzie brakuje jakichkolwiek procedur obronnych.
Czy Władimir Putin uderzy w Hiszpanię? Złowrogie powiązania Kremla
Na łamach "El Mundo" pojawiła się również wzmianka o nadchodzącym maratonie wyborczym, który w przyszłym roku czeka Włochów, Francuzów oraz Hiszpanów. Redakcja zauważa aktywność skrajnych ugrupowań, które mogą grać nastrojami antywojennymi i budować polityczny kapitał na lęku obywateli. Władze w Moskwie traktują Hiszpanię wrogo z powodu jej zaangażowania po stronie Ukrainy. Gazeta ostrzega, że Kreml ma dogodne warunki, by destabilizować ten region Europy. Wpływy Rosji w krajach afrykańskich są ogromne. Poparcie autorytarnych przywódców w Mali, Nigrze i Burkina Faso, a także dobre relacje z lokalnymi watażkami w Libii i Algierii dają Moskwie szerokie możliwości działania u bram Europy.
Hiszpańscy dziennikarze wyliczają konkretne incydenty, które dowodzą rosnącej aktywności Rosjan. Zwracają uwagę na dziwne obiekty latające rejestrowane w rejonie portów lotniczych oraz na dostawy zakazanej ropy do terminali morskich. Co więcej, rosyjska flota cieni pływa już po hiszpańskich wodach. Eksperci przypominają też o ponad 30 kluczowych przewodach telekomunikacyjnych biegnących po dnie morza, które łączą ten kraj z resztą globu. To właśnie w podobne instalacje uderzano podczas incydentów na Morzu Bałtyckim.
Artykuł odwołuje się również do danych serwisu The Conversation, z których wynika, że sankcjonowane jednostki morskie masowo zawijają do hiszpańskich portów w Huelvie, Kartagenie i Ceucie. Znajdują się one w dwudziestce europejskich przystani najczęściej przyjmujących tego typu statki. Według tych ustaleń Hiszpania nie tylko przymyka oko na ten proceder, ale wręcz stała się jednym z kluczowych węzłów przeładunkowych dla nielegalnej działalności.