- Chorwacja, dążąca do strefy Schengen, mierzy się z oskarżeniami o brutalne "pushbacki" na granicy.
- Organizacja Danish Refugee Council zebrała dowody na siłowe odsyłanie migrantów, w tym dzieci, z powrotem do Bośni.
- Zagrzeb stanowczo zaprzecza zarzutom, twierdząc, że działa zgodnie z prawem.
Media oskarżają Chorwację o nielegalne działania na granicy z Bośnią i Hercegowiną. Zgodnie z doniesieniami, chorwackie służby miały przetransportować dziesięciu migrantów z Egiptu na terytorium Bośni, bez przeprowadzenia odpowiednich procedur. Wśród tych osób miały być przypadki przemocy fizycznej, a migranci zostali pozostawieni bez obuwia i dokumentów.
Reakcja Chorwacji na oskarżenia
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Chorwacji zdecydowanie odrzuciło te oskarżenia. Według oświadczenia dla portalu Index, dwie grupy migrantów próbowały nielegalnie przekroczyć granicę w rejonie posterunku policji Gornji Lapac, ale wycofały się po zauważeniu patroli.
„Biorąc pod uwagę, że uciekli z powrotem na terytorium Bośni i Hercegowiny, nie znamy ich dokładnej liczby. Nie doszło do kontaktu ani użycia siły fizycznej, nie mówiąc już o tym, że migranci zostali zmuszeni do zdjęcia ubrań” – stwierdziło ministerstwo.
Międzynarodowa krytyka i stanowisko Zagrzebia
Praktyki pushbacków są od dawna krytykowane przez organizacje międzynarodowe, które zwracają uwagę na łamanie praw migrantów na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej. Chorwackie władze jednak podkreślają, że każdy zarzut jest traktowany poważnie i wszystkie informacje są dokładnie sprawdzane. Resort podkreślił w komunikacie, że każdy zarzut dotyczący ewentualnego nielegalnego postępowania jest traktowany poważnie i że w każdym przypadku weryfikowane są wszystkie informacje.
Źródło PAP.
Polecany artykuł: