Chaos w sieci po zamachu na Paradzie Równości w Berlinie. Są nowe informacje o rannych

2026-07-27 18:39

Zanim śledczy zdążyli ustalić wszystkie okoliczności sobotniego zamachu w Berlinie, internet zapełnił się nieprawdziwymi informacjami. W mediach społecznościowych pojawiały się zmyślone doniesienia o liczbie ofiar, rzekomych kolejnych napastnikach i fałszywe dane dotyczące sprawcy. Niemiecka policja apeluje, by nie wierzyć dezinformacji.

  • Po tragicznym zamachu w Berlinie w internecie zaroiło się od nieprawdziwych doniesień.
  • Zmyślone relacje obejmowały skalę tragedii, sposób przeprowadzenia ataku i profil sprawcy.
  • Służby mundurowe przypominają o konieczności weryfikowania informacji.
Planował zamach, studiował na KUL

Fala dezinformacji po zamachu w Berlinie

Krótko po ataku na Paradzie Równości media społecznościowe zalały sensacyjne wpisy. Część z nich sugerowała, że w Berlinie działała zorganizowana grupa terrorystów wykorzystująca kilka samochodów. Niemiecka policja szybko wyjaśniła, że zamach przeprowadził jeden sprawca, który użył jednej furgonetki. Równie szybko zaczęły krążyć nieprawdziwe informacje o liczbie ofiar. W niektórych publikacjach twierdzono, że poszkodowanych było ponad sto osób. Oficjalny bilans mówi o jednej ofierze śmiertelnej i 29 rannych.

Stare nagrania i zdjęcia

Internauci udostępniali również filmy i zdjęcia, które nie miały żadnego związku z sobotnimi wydarzeniami. Wśród nich znalazły się materiały z wcześniejszych zamachów terrorystycznych, w tym z ataku na jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie w 2016 roku. Pojawiały się także fotografie osób z innych krajów, którym błędnie przypisywano udział w Paradzie Równości i śmierć podczas zamachu.

Fałszywe informacje o sprawcy

Jednym z głównych elementów dezinformacji była tożsamość napastnika. W sieci publikowano zmyślone dane i twierdzono, że był nielegalnym migrantem, który dopiero niedawno przybył do Niemiec. Z drugiej strony pojawiały się również wpisy próbujące bez żadnych dowodów przypisać odpowiedzialność środowiskom skrajnej prawicy.

Według niemieckich śledczych sprawcą był 21-letni Abdul Ballout, obywatel Niemiec o libańskich korzeniach. Policja ustaliła, że sympatyzował z tzw. Państwem Islamskim. Mężczyzna zginął dzień po zamachu podczas policyjnej operacji, gdy zaatakował funkcjonariuszy nożem.

Berlińska policja zaapelowała do internautów o niepowielanie niezweryfikowanych informacji. Jednocześnie uruchomiono specjalny portal, na którym świadkowie mogą przekazywać śledczym zdjęcia i nagrania z miejsca tragedii.

Są nowe informacje o rannych

W poniedziałek agencja dpa przekazała, że stan wszystkich osób poszkodowanych uległ poprawie. Żadna z 29 rannych nie znajduje się już w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Jedna osoba nadal przebywa na oddziale intensywnej terapii, jednak lekarze informują, że również jej stan się poprawia. Przypomnijmy, że ofiarą śmiertelną zamachu była 65-letnia obywatelka Polski z Warszawy. Wśród rannych znalazła się także jej córka. W poniedziałek pod Bramą Brandenburską odbyły się uroczystości upamiętniające kobietę.