- Po tragicznym zamachu w Berlinie w internecie zaroiło się od nieprawdziwych doniesień.
- Zmyślone relacje obejmowały skalę tragedii, sposób przeprowadzenia ataku i profil sprawcy.
- Służby mundurowe przypominają o konieczności weryfikowania informacji.
Fala dezinformacji po zamachu w Berlinie
Krótko po ataku na Paradzie Równości media społecznościowe zalały sensacyjne wpisy. Część z nich sugerowała, że w Berlinie działała zorganizowana grupa terrorystów wykorzystująca kilka samochodów. Niemiecka policja szybko wyjaśniła, że zamach przeprowadził jeden sprawca, który użył jednej furgonetki. Równie szybko zaczęły krążyć nieprawdziwe informacje o liczbie ofiar. W niektórych publikacjach twierdzono, że poszkodowanych było ponad sto osób. Oficjalny bilans mówi o jednej ofierze śmiertelnej i 29 rannych.
Stare nagrania i zdjęcia
Internauci udostępniali również filmy i zdjęcia, które nie miały żadnego związku z sobotnimi wydarzeniami. Wśród nich znalazły się materiały z wcześniejszych zamachów terrorystycznych, w tym z ataku na jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie w 2016 roku. Pojawiały się także fotografie osób z innych krajów, którym błędnie przypisywano udział w Paradzie Równości i śmierć podczas zamachu.
Fałszywe informacje o sprawcy
Jednym z głównych elementów dezinformacji była tożsamość napastnika. W sieci publikowano zmyślone dane i twierdzono, że był nielegalnym migrantem, który dopiero niedawno przybył do Niemiec. Z drugiej strony pojawiały się również wpisy próbujące bez żadnych dowodów przypisać odpowiedzialność środowiskom skrajnej prawicy.
Według niemieckich śledczych sprawcą był 21-letni Abdul Ballout, obywatel Niemiec o libańskich korzeniach. Policja ustaliła, że sympatyzował z tzw. Państwem Islamskim. Mężczyzna zginął dzień po zamachu podczas policyjnej operacji, gdy zaatakował funkcjonariuszy nożem.
Berlińska policja zaapelowała do internautów o niepowielanie niezweryfikowanych informacji. Jednocześnie uruchomiono specjalny portal, na którym świadkowie mogą przekazywać śledczym zdjęcia i nagrania z miejsca tragedii.
Są nowe informacje o rannych
W poniedziałek agencja dpa przekazała, że stan wszystkich osób poszkodowanych uległ poprawie. Żadna z 29 rannych nie znajduje się już w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Jedna osoba nadal przebywa na oddziale intensywnej terapii, jednak lekarze informują, że również jej stan się poprawia. Przypomnijmy, że ofiarą śmiertelną zamachu była 65-letnia obywatelka Polski z Warszawy. Wśród rannych znalazła się także jej córka. W poniedziałek pod Bramą Brandenburską odbyły się uroczystości upamiętniające kobietę.