Ekstraklasa. Lech i Legia wygrywają swoje mecze w dziewiątej kolejce

W dziewiątej kolejce rozgrywek ekstraklasa przyniosła pewne zwycięstwo broniącego tytułu Lecha Poznań, który pokonał Radomiaka 5:1. Równie ważnym wydarzeniem, jakie zaoferowała piłkarska ekstraklasa, była wyjazdowa wygrana Legii Warszawa 3:1 z Jagiellonią Białystok.

Noga piłkarza w brudnym bucie kopie piłkę na mokrej murawie. O wynikach Ekstraklasy przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza w zabłoconym bucie uderza w brudną piłkę na mokrej trawie, rozpryskując wodę.

Zdecydowane zwycięstwo mistrza Polski w Poznaniu

Mecz w Poznaniu rozpoczął się od niespodziewanego ciosu dla gospodarzy, gdy w 16. sekundzie do siatki trafił Brazylijczyk Guilherme Luiz. Broniący tytułu Lech błyskawicznie odrobił straty na własnym stadionie. Wyrównującą bramkę zdobył Hiszpan Pablo Rodriguez już w trzeciej minucie spotkania. Zaledwie sześć minut później poznański zespół objął prowadzenie za sprawą Szweda Patrika Walemarka, a przed przerwą wynik podwyższył Irańczyk Allahyar Sayyadmanesh.

W drugiej części spotkania gospodarze kontynuowali swoją bardzo skuteczną grę w formacji ofensywnej. Kolejne trafienia dołożyli Walemark oraz Rodriguez, co ostatecznie ustaliło rezultat na 5:1. Tym samym poznańska drużyna zanotowała niezwykle ważne zwycięstwo w obecnym sezonie. W ligowej tabeli Lech zgromadził na swoim koncie 19 punktów i ma jeden rozegrany mecz mniej niż liderujący Górnik Zabrze.

"- Graliśmy na trudnym terenie, ustawiliśmy sobie mecz, naturalne było, że będziemy się bronić. Jesteśmy już na takim poziomie, że umiemy wygrywać takie mecze i to bardzo cieszy. Wykorzystaliśmy swoje szanse. Strzelić trzy gole w Białymstoku? Nie przypominam sobie takiego meczu" - skomentował szkoleniowiec Warszawian Marek Papszun.

Czy Legia utrzyma status niepokonanej drużyny?

W hicie kolejki Legia Warszawa przełamała złą passę w starciach z Jagiellonią, wygrywając pewnie w Białymstoku 3:1. Prowadzenie gościom dał z rzutu karnego Rafał Augustyniak, a niedługo potem niefortunnym trafieniem samobójczym popisał się Słoweniec Nik Prelec. Gospodarze odpowiedzieli honorową bramką Jesusa Imaza z rzutu karnego. Ostateczny cios zadał w drugiej połowie Paweł Wszołek, który ustalił wynik spotkania i przypieczętował triumf stołecznej drużyny.

W innych interesujących starciach Pogoń Szczecin wygrała na wyjeździe z Piastem Gliwice 2:1 po golu Jordiego Sancheza. Wisła Płock oddaliła się od strefy spadkowej dzięki triumfowi nad KGHM Zagłębiem Lubin 2:0. Zamykający tabelę Raków Częstochowa zanotował z kolei ósmą porażkę w obecnych rozgrywkach ligowych. Krajowe zmagania o mistrzostwo zostaną wznowione 9 października, zaraz po zaplanowanej przerwie reprezentacyjnej.

"- Na pewno nie jest to najłatwiejszy moment, ale też nie taki, że powinniśmy się załamać i poddać, bo to na pewno nie ten kierunek. Teraz przed nami przerwa, żeby psychicznie głowy trochę nam się oczyściły i żeby zabrać się do pracy, bo na pewno bilans w lidze jest przeciętny, jak nie słaby" - ocenił trener Adrian Siemieniec.

Rolki