Błyskawiczny cios i szybka riposta gospodarzy
Spotkanie przyciągnęło na trybuny 19 478 widzów i rozpoczęło się od ogromnego zaskoczenia, gdyż już w 16. sekundzie meczu goście z Radomia objęli niespodziewane prowadzenie. Katastrofalny błąd przed własnym polem karnym popełnił Radosław Murawski, co bez litości wykorzystał Guilherme Luiz, pokonując bezradnego Mateusza Lisa z kilkunastu metrów.
Odpowiedź mistrzów Polski była jednak natychmiastowa i niezwykle bolesna dla podopiecznych trenera Rafała Grzyba, bo zaledwie dwie minuty później Pablo Rodriguez precyzyjnym strzałem doprowadził do wyrównania. Jeszcze przed upływem dziesiątej minuty gospodarze wyszli na prowadzenie za sprawą Patrika Walemarka, który skutecznie dobił obroniony przez Filipa Majchrowicza strzał Joela Pereiry.
Pełna dominacja mistrzów Polski nad rywalem
W dalszej części pierwszej połowy podopieczni trenera Nielsa Frederiksena nie zamierzali zwalniać tempa, bezlitośnie obnażając słabości radomskiej defensywy. W 41. minucie spotkania Allahyar Sayyadmanesh podwyższył wynik na 3:1, pewnie wykańczając wzorowo przeprowadzony kontratak i podanie od Mikaela Ishaka.
Po przerwie obraz gry na boisku nie uległ żadnej zmianie, a rozpędzeni gospodarze nadal dyktowali warunki i spychali przeciwników do głębokiej defensywy. W 51. minucie swojego drugiego gola w tym starciu zdobył Patrik Walemark, a kropkę nad i postawił w 67. minucie Pablo Rodriguez, ustalając końcowy rezultat na 5:1 dla poznańskiego zespołu.