"Cała polska delegacja została zatrzymana"
Rafał Piotrowski poinformował o zatrzymaniu trzech członków polskiej misji. "Dziś około godz. 14 został przechwycony Kareem Awad - polski delegat i student medycyny Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu z brytyjskim obywatelstwem. Dołączył do Łukasza Kozaka przechwyconego wczoraj o godz. 12.24 i Agaty Wisłockiej przechwyconej o 16.59 (czasu lokalnego)" - napisał. Rzecznik organizacji przekazał w rozmowie z PAP, że członkowie polskiej delegacji znajdują się w rękach izraelskich władz i są przewożeni do jednego z portów. Przedstawiciele flotylli apelują o natychmiastowe uwolnienie wszystkich uczestników misji oraz "ponad 9 tys. niesłusznie przetrzymywanych palestyńskich więźniów politycznych".
Piotrowski zrelacjonował także, iż statek Girolama stał się celem izraelskiego ostrzału. - Na nagraniach widać moment otworzenia ognia oraz także słychać, jak aktywiści krzyczą "don't shoot us" (ang. nie strzelajcie do nas) - przekazał. Dodał, że w kierunku łodzi Elengi z Awadem na pokładzie również "siły izraelskie oddały przynajmniej jeden strzał, który słychać i widać na transmisji na żywo ze statku". Według rzecznika ostrzelano również jednostkę Zefiro płynącą pod polską banderą. Zaznaczył, że organizatorzy na bieżąco informują o sytuacji polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Polskie MSZ monitoruje sytuację
Rzecznik wspomnianego resortu Maciej Wewiór zapewnił, że polskie służby konsularne w Izraelu są w pełnej gotowości do niesienia wsparcia rodakom. - Nasz konsul w Izraelu pozostaje w kontakcie z lokalnymi służbami, ale również z rodzinami osób, o których mamy informację, że mogą być wśród zatrzymanych - przekazał. Dodał, że MSZ jest też w kontakcie z przedstawicielami placówek dyplomatycznych innych państw europejskich, których obywatele znajdowali się lub znajdują się jeszcze na pokładach flotylli.
Z relacji Rafała Piotrowskiego wynika, że do tej pory zbrojne Izraela zatrzymały 45 jednostek wchodzących w skład konwoju.