Spis treści
Nocny atak w Jülich‑Merzenhausen. „Zaskoczyli go i zagrozili bronią”
Do napadu doszło tuż przed północą, około 23:50, na ulicy Lahnweg w miejscowości Jülich‑Merzenhausen — potwierdziła policja w Düren. Polski kierowca zatrzymał się swoim tirem, gdy nagle otoczyła go grupa ciemno ubranych, zamaskowanych mężczyzn.
Jeden z napastników wyciągnął broń i zagroził kierowcy, zmuszając go do oddania pojazdu.
„Sprawcy działali szybko i zdecydowanie. Ich celem było Buntmetall”
— informuje policja w Düren.
Bandyci odjechali z naczepą załadowaną wartościowymi metalami kolorowymi.
Przerażony kierowca pobiegł do najbliższego domu i stamtąd wezwał policję.
Pościg jak z filmu. Helikopter namierzył skradzionego tira
Natychmiast rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą. W powietrze poderwano policyjny helikopter, który przeczesywał okolice Jülich i Krefeld.
Wkrótce skradziony zestaw udało się odnaleźć w rejonie Krefeld.
Zatrzymania w Meerbusch. Strzały policji i interwencja psa
W kolejnych godzinach funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn — 32‑latka i 29‑latka — w Meerbusch.
Podczas zatrzymania jeden z podejrzanych został postrzelony przez policjanta oraz pogryziony przez psa służbowego. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Zgodnie z procedurą sprawę użycia broni bada policja w Duisburgu pod nadzorem prokuratury w Düsseldorfie.
Śledztwo trwa. Policja: „Sprawdzamy kolejne tropy”
Niemieccy śledczy podkreślają, że zatrzymani mogą być jedynie częścią większej grupy przestępczej.
„Ustalamy dalszych możliwych sprawców oraz pełne tło zdarzenia” —
przekazuje policja.
Wciąż nie ujawniono, z jakiego miasta pochodził polski kierowca — żadne z oficjalnych źródeł nie podaje tej informacji.
