Spis treści
W piątek rano (3 lipca) doszło do makabrycznego wypadku w północno-zachodniej części Pakistanu. Miejscowe władze potwierdziły śmierć co najmniej 40 pasażerów autobusu, który spadł do głębokiego, skalistego wąwozu. Obrażenia odniosło 11 osób. Trudne warunki znacząco utrudniają służbom ratunkowym prowadzenie działań.
Kierowca pędził za szybko. Autokar spadł w przepaść
Jak donosi agencja Associated Press, przyczyną katastrofy była nadmierna prędkość i przeciążenie pojazdu. Kierujący nie zdołał opanować przepełnionego autobusu, co doprowadziło do upadku z około 20-metrowej skarpy na ostre skały. Przedstawiciel służb z pobliskiego miasta Zhob, Sanaullah Sherani, podkreślił w wypowiedzi dla AP, że ratownicy mierzą się z gigantycznymi trudnościami wynikającymi z górzystego ukształtowania terenu.
Awaria innej maszyny powodem przepełnienia
Shahid Rind, wypowiadający się w imieniu władz prowincji Beludżystan, przekazał, że pojazd realizował kurs na trasie między Kwetą a Peszawarem. Do dramatu doszło na pograniczu z prowincją Chajber Pasztunchwa. Rzecznik wyjaśnił, że do pojazdu wsiedli wcześniej podróżni z innej maszyny, która uległa awarii na trasie, co doprowadziło do skrajnego przeciążenia.
Podobna tragedia rozegrała się w połowie czerwca w etiopskim regionie Amhara. Wówczas przeładowany autobus zjechał z krętej górskiej drogi, staczając się w 100-metrową przepaść. Śmierć poniosło tam ponad 30 osób, a podobna liczba odniosła obrażenia.