Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w poniedziałek w dzielnicy Calders. Miejscowa policja potwierdziła prowadzenie szeroko zakrojonej akcji i poprosiła cywilów o omijanie tego rejonu. Jak donosi "Daily Mail", funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie dotyczące napastnika, który krążył po okolicy, wymachując dwoma gigantycznymi ostrzami. W sieci pojawiły się już zdjęcia podejrzanego. Służby zostały zaalarmowane 2 marca około godziny 9:00 czasu lokalnego, co odpowiada godzinie 10:00 w Polsce.
Według ustaleń medialnych, w wyniku ataku ranne zostały dwie osoby, które niezwłocznie przetransportowano do szpitala Royal Infirmary w Edynburgu. Władze wydały jasny komunikat dla lokalnej społeczności.
"W związku z doniesieniami o mężczyźnie z bronią białą zaleca się, aby mieszkańcy unikali rejonu Calder w Edynburgu. Na miejscu obecna jest policja, w tym funkcjonariusze uzbrojeni w broń palną"
Wcześniej, około godz. 8 rano lokalnego czasu, widziano agresora, jak kręcił się na tyłach miejscowej kawiarni. "Wyszliśmy na zewnątrz i zobaczyliśmy faceta biegającego z dwoma nożami po trawie za domem. Zbliżał się do nas, a potem zaczął iść w kierunku wyżej położonych terenów. Nigdy wcześniej go nie widziałem. To było przerażające. Te dwa ostrza były czerwone" - mówi dla "The Sun" pracownik lokalu.
Wczesnym popołudniem szef lokalnej policji Scott Kennedy przekazał, że "wcześniejsze zakłócenia porządku w dzielnicy Calder w Edynburgu zostały już opanowane i nie ma obawy, że istnieje jakiekolwiek większe zagrożenie dla społeczeństwa. Incydent ten nie jest traktowany jako akt terroru. Dochodzenie jest w toku".