Agencja ICE kupiła rękawice rażące prądem. Wydali na nie miliony dolarów

Wyglądają jak zwykłe rękawice patrolowe, ale wystarczy naciśnięcie przycisku, by porazić bolesnym impulsem elektrycznym. Amerykańska agencja ICE zakupiła tysiące par takich urządzeń za 16,7 miliona dolarów. Ta decyzja wywołała natychmiastowy opór polityków oraz obrońców praw człowieka.

Wieża strażnicza więzienia w nocy. Na miniaturze czarna rękawica z metalowymi stykami. O zakupie ICE przeczytasz w Eska.
Autor: Wygenerowane przez AI

Amerykańskie służby imigracyjne kupują tysiące rękawic rażących prądem

Amerykańska Agencja ds. Egzekwowania Przepisów Imigracyjnych i Celnych (ICE) podpisała kontrakt na zakup 6 tysięcy par specjalistycznych rękawic, które potrafią razić prądem. Urządzenia te mają pomóc funkcjonariuszom w kontrolowaniu zatrzymanych oraz tłumieniu protestów.

Jak informuje portal Local10 News, kontrakt opiewa na kwotę 16,7 miliona dolarów. Decyzja ta wzbudziła spore kontrowersje, wywołując sprzeciw obrońców praw człowieka oraz grupy amerykańskich polityków.

Bolesny impuls po naciśnięciu jednego przycisku

Sprzęt dostarczy firma Compliant Technologies z Kentucky, z którą ICE podpisało umowę bez przetargu. Zgodnie z ustaleniami, dostawa 6 tysięcy urządzeń wraz z niezbędnym wyposażeniem pomocniczym i wsparciem technicznym zostanie zrealizowana w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.

Nowe rękawice na pierwszy rzut oka wyglądają jak zwykłe rękawice patrolowe. Wszystko zmienia się, gdy funkcjonariusz naciśnie przycisk aktywujący tryb elektryczny. Aby wywołać bolesny impuls elektryczny mający zmusić zatrzymanego do posłuszeństwa, rękawica musi zostać przyłożona bezpośrednio do jego skóry.

Służby tłumaczą, że nowe narzędzie będzie wykorzystywane w sytuacjach wysokiego napięcia, na przykład podczas dokonywania aresztowań, transportu agresywnych zatrzymanych oraz kontrolowania tłumu w trakcie zamieszek przed ośrodkami detencyjnymi. Według ICE, użycie rękawic pozwoli uniknąć stosowania bardziej drastycznych środków przymusu, w tym broni palnej.

Protesty senatorów i obawy o nadużywanie siły

Zakup wywołał falę krytyki ze strony obrońców praw człowieka oraz polityków Partii Demokratycznej. Szesnastu amerykańskich senatorów, na czele z Catherine Cortez Masto z Nevady, skierowało list do p.o. dyrektora ICE, wzywając go do natychmiastowego anulowania transakcji.

Przeciwnicy zakupu zwracają uwagę na przypadki rażącego nadużywania siły przez funkcjonariuszy ICE w miastach takich jak Los Angeles, Chicago, Minneapolis, Houston czy stan Maine. Zdaniem parlamentarzystów, brak jasnych procedur, szkoleń oraz nadzoru nad nowym sprzętem stwarza poważne ryzyko wyrządzenia krzywdy bez wyraźnej przyczyny.

Departament Bezpieczeństwa Krajowego odpiera zarzuty

Na zarzuty krytyków stanowczo odpowiedział Departament Bezpieczeństwa Krajowego, pod którego skrzydłami działa ICE. Instytucja nie zamierza wycofywać się z planowanego zakupu i broni decyzji o wyposażeniu swoich ludzi w nowy sprzęt.

W oficjalnym oświadczeniu departament określił próby zablokowania dostaw jako godne potępienia. Przedstawiciele agencji stwierdzili, że działania polityków dążących do odebrania funkcjonariuszom wyposażenia ochronnego stanowią bezpośrednią próbę osłabienia i narażenia na niebezpieczeństwo amerykańskich służb mundurowych.

Rolki