Spis treści
Kolumbia. Trzęsienie ziemi o ogromnej sile. Daniela Largo uratowana w Pereirze
Według portalu Infobae, po wyczerpującej, trwającej 10 godzin operacji ratunkowej, służbom udało się uwolnić 32-letnią Danielę Largo z pułapki pod zwałami betonu, co lokalne media natychmiast okrzyknęły „kolejnym cudem”. Dramat rozegrał się w efekcie potężnego trzęsienia ziemi o sile 7,4 stopnia, które w poniedziałkowy poranek zrujnowało zachodnie regiony Kolumbii. Julio Largo, ojciec cudem ocalałej kobiety, na antenie Caracol TV poinformował, że jego córka natychmiast trafiła do placówki medycznej, gdzie trwa walka o jej zdrowie. Jak przekazała Polska Agencja Prasowa, w drodze do szpitala pacjentka doznała nagłego zatrzymania krążenia i konieczna była reanimacja.
Znacznie bardziej wstrząsające wieści dotarły z sąsiedniego departamentu Choco. Ekipy poszukiwawcze natrafiły tam na szczątki małżeństwa, które w ostatnich chwilach życia zastygło w uścisku. Serwis Infobae donosi, że tuż obok odnaleziono ciało jednej z dziewczynek, drugą udało się cudem wydobyć żywą, z kolei trzecia córka pary nadal pozostaje na liście zaginionych. Do Cali, głównego ośrodka Valle del Cauca, w środę przyjechały specjalistyczne posiłki z Meksyku. Burmistrz Alejandro Eder przekazał przedstawicielom mediów, że poszukiwania osób, które mogły przetrwać pod rumowiskami, wkroczyły już w decydującą i najpewniej końcową fazę.
Liczba ofiar trzęsienia ziemi w Kolumbii. Kluczowe pierwsze dni po kataklizmie
Katastrofa, która dotknęła Kolumbię, odbiła się szerokim echem. W środowym komunikacie prezydent kraju Abelardo De La Espriella przekazał, że do tej pory doliczono się 265 ciał, a los 496 osób pozostaje nieznany. Krajowe służby geologiczne SGC potwierdziły, że tak potężnego wstrząsu w Kolumbii w obecnym stuleciu jeszcze nie notowano. Z kolei hiszpańska agencja prasowa EFE przypomina o kluczowej zasadzie ratownictwa - to właśnie pierwsze trzy doby po tragedii dają największą nadzieję na wydobycie zasypanych ludzi żywych. Włodarz Cali, Alejandro Eder, nie krył, że z każdą kolejną godziną po tym terminie praca służb będzie przypominać szukanie igły w stogu siana.