Płacą za to, żeby ktoś inny zerwał z ich partnerem. Nowa usługa podbija ten kraj

Krótki formularz, podanie numeru telefonu i jedno kliknięcie, które kończy związek bez ani jednego trudnego słowa. Nowy trend na rynku usług matrymonialnych błyskawicznie zdobywa popularność wśród osób, które za wszelką cenę chcą uniknąć bolesnych konfrontacji twarzą w twarz. Choć biznes wyrósł z potrzeby chronienia ofiar przemocy domowej, dziś najczęściej sięgają po niego młodzi ludzie, których uczucia po prostu wygasły.

Para siedzi tyłem na schodach. Kobieta chowa głowę w dłoniach. O usługach zrywania z partnerem przeczytasz w Eska.
Autor: Pexels.com

Japończycy płacą pośrednikom za zerwanie z partnerem

Rozstania bywają niezwykle trudne, jednak w Japonii narodził się nietypowy sposób na uniknięcie bolesnych konfrontacji. Coraz więcej osób decyduje się na wynajęcie specjalnych pośredników, którzy w ich imieniu przekazują partnerowi informację o zakończeniu związku. Jak podaje japoński serwis unseen-japan.com, usługa Smart FLASH, znana jako owakare daikō, staje się nowym trendem w kraju, w którym dbałość o społeczną harmonię i unikanie otwartych konfliktów są niezwykle silne.

Dla wielu osób społeczny koszt bezpośredniego rozstania okazuje się wyższy niż opłacenie kogoś, kto wypowie pożegnalne słowa za nich. Na rynku pojawiają się wyspecjalizowane firmy oferujące szybkie i bezproblemowe zakończenie relacji przy użyciu smartfona.

Rozstanie załatwiane jednym telefonem

Jedną z firm świadczących takie usługi jest Imasugu Sayonara (co oznacza "Natychmiastowe Pożegnanie"). Za kwotę 33 000 jenów, czyli około 200 dolarów, jej pracownicy dzwonią do wskazanego partnera i zrywają z nim w imieniu klienta. Założyciel firmy, Nakakura Hidemichi, oficjalnie uruchomił ten biznes w czerwcu 2026 roku, po tym jak pod koniec 2025 roku pomógł przyjaciółce uwolnić się od przemocowego partnera.

Procedura zrywania odbywa się w całości za pomocą smartfona. Klienci zgłaszają się głównie przez popularny komunikator LINE, po czym wypełniają formularz z danymi partnera, dogodną godziną kontaktu oraz powodami rozstania. Pracownicy próbują dodzwonić się do wybranej osoby do pięciu razy, a jeśli to się nie uda, wysyłają wiadomość w mediach społecznościowych lub tradycyjny list.

Nakakura przyznaje, że choć niektórzy adresaci takich połączeń reagują złością, wielu z nich stara się zachować twarz. Twierdzą na przykład, że sami myśleli o rozstaniu lub nie traktowali tej relacji poważnie. Gdy dopytują, dlaczego partner nie zadzwonił sam, pracownicy tłumaczą, że klient obawiał się przeciągania rozmowy w nieskończoność przy spotkaniu twarzą w twarz.

Od ucieczki przed przemocą do zwykłego lenistwa

W ciągu zaledwie trzech miesięcy od startu firma odnotowała ponad 1000 zapytań i obsłużyła prawie 300 klientów z całego kraju. Aż 70 procent z nich to kobiety w wieku 20 i 30 lat. Choć pierwsze zlecenia dotyczyły trudnych sytuacji, takich jak chęć bezpiecznego odejścia od agresywnego partnera, obecnie coraz więcej osób decyduje się na usługę po prostu dlatego, że ich uczucia wygasły i nie chcą osobiście przekazywać złych wieści.

Z usług agencji skorzystała na przykład dwudziestokilkuletnia urzędniczka z prefektury Kanagawa. Gdy odkryła, że jej chłopak nadal korzysta z aplikacji randkowej, nie chciała go więcej widzieć ani słyszeć. Pośrednik zadzwonił do niego, przekazał informację o natychmiastowym końcu związku i zakazie kontaktu, a kobieta uznała wydatek za całkowicie uzasadniony.

Z pomocy korzystają również mężczyźni. Pewien dwudziestolatek po roku związku zakochał się w innej kobiecie. Ponieważ osobiste wyznanie prawdy uznał za zbyt smutne, wynajął pośrednika, który przekazał jego partnerce prosty komunikat o tym, że mężczyzna znalazł kogoś innego i prosi o zakończenie relacji.

Kogo pośrednik nie wyręczy w rozstaniu?

Nowa usługa jest promowana jako kolejny krok po popularnych w Japonii agencjach pomagających pracownikom w rzuceniu pracy (taishoku daikō). Tam również młodzi ludzie płacą pośrednikom, by uniknąć niezręcznego zgłaszania rezygnacji przełożonym. Jednak w przypadku rozstań partnerskich istnieją twarde ograniczenia prawne i moralne.

Firma Imasugu Sayonara kategorycznie odmawia obsługi małżeństw oraz osób zaręczonych. Wynika to z ryzyka uwikłania się w spory o odszkodowania za straty moralne. Agencja nie przyjmuje także spraw, w których partnerzy mogą mieć powiązania z przestępczością zorganizowaną.

Różnice między pośrednikiem a "rozbijaczem związków"

Opisywane usługi należy wyraźnie odróżnić od działalności tzw. wakaresaseya. Są to agencje detektywistyczne, które za ogromne opłaty podejmują się celowego rozbicia wskazanego małżeństwa lub pary, na przykład poprzez podstawienie agentów prowokatorów. Metody te bywają skrajnie nieetyczne i nieskuteczne. Jeden z klientów zapłacił takiej firmie aż 4 miliony jenów (oceniane na około 25 000 dolarów), aby rozbić małżeństwo swojej koleżanki z pracy, jednak nie otrzymał nic w zamian.

Działalność wakaresaseya budzi silne kontrowersje prawne i moralne, a japońskie stowarzyszenie detektywistyczne zakazało swoim członkom jej prowadzenia. Decyzja ta zapadła m.in. po głośnej sprawie z 2010 roku, gdy były pracownik takiej agencji został skazany na 15 lat więzienia za zamordowanie kobiety, do której zbliżył się podczas tajnego zlecenia.

Ile kosztuje "święty spokój" w Japonii?

W przeciwieństwie do ryzykownych intryg detektywów, biura pośrednictwa jedynie przekazują jasny komunikat od klienta. Usługa oferowana przez Imasugu Sayonara należy do najtańszych na rynku. Inne podmioty wyceniają swoje usługi znacznie wyżej.

Dla przykładu, firma WAKAREYO oferuje pakiety wyceniane na 248 000 jenów (około 1560 dolarów), a w nagłych, kryzysowych sytuacjach cena ta wzrasta nawet do 540 000 jenów (około 3400 dolarów). Pakiety te są jednak połączone z profesjonalnym doradztwem psychologicznym. Podobne usługi, dostosowane do różnych budżetów, oferują również niezależni wykonawcy na japońskich platformach dla freelancerów.

QUIZ. Czwartkowy test dla geograficznych samurajów. Zabieramy Cię w podróż po Japonii!
Pytanie 1 z 10
Na początek coś prostego. Co jest stolicą Japonii?

ROLKI