27-latka urodziła dziecko we śnie. Pielęgniarki nie mogły znaleźć maleństwa

2026-07-09 13:12

27-letnia Kanadyjka wydała na świat swoje trzecie dziecko podczas snu na sali porodowej. Zszokowany personel medyczny przez kilka minut poszukiwał zaginionego noworodka, a wybudzona matka zupełnie nie rozumiała sytuacji. Mimo że chłopiec urodził się całkowicie zdrowy, kobieta traktuje to zdarzenie jako ogromną traumę na całe życie. Sprawa wywołała dyskusję na temat poważnych błędów szpitala.

Zapłakana Carolina Moreno leży w łóżku szpitalnym z noworodkiem. O traumatycznym porodzie przeczytasz na Eska.
Autor: carolina.moreno19/ Tiktok Kobieta urodziła dziecko we śnie! Pielęgniarki nie mogły znaleźć noworodka
  • Głośna historia narodzin syna Caroliny Moreno z Kanady zyskała ogromną popularność w sieci.
  • Kiedy pacjentka zasnęła po przyjęciu silnych środków znieczulających, personel medyczny całkowicie bagatelizował sygnały alarmowe z aparatury monitorującej tętno płodu.
  • Brak profesjonalnego nadzoru sprawił, że noworodek przyszedł na świat w tajemnicy przed wszystkimi i ostatecznie odnaleziono go całkowicie zaplątanego w szpitalne koce.

Swoimi przeżyciami sprzed ponad trzech miesięcy Carolina Moreno podzieliła się za pośrednictwem serwisu TikTok, gdzie jej nagranie błyskawicznie obiegło cały świat. Przerażająca opowieść kobiety brzmi nieprawdopodobnie i obnaża wiele zaniedbań na oddziale. 27-latka wyjaśniła, że na początku porodu wykryto u niej bakterię GBS, co wiązało się z koniecznością przyjęcia profilaktycznej dawki antybiotyku przed odejściem wód płodowych. „Gdy pielęgniarki przebiły pęcherz płodowy i zaczęły podawać oksytocynę, ból był już tak silny, że poprosiłam o znieczulenie" - wyznała tiktokerka.

Carolina Moreno urodziła dziecko podczas snu

Mimo upływu czasu pacjentka nadal odczuwała bardzo silne skurcze. Według jej relacji aż trzykrotnie aplikowała sobie kolejną porcję leków przeciwbólowych, dzięki którym ostatecznie zdołała zasnąć. W trakcie głębokiego odpoczynku aparatura medyczna wielokrotnie sygnalizowała problemy z tętnem płodu, jednak pracownicy szpitala bagatelizowali ostrzeżenia KTG i opuszczali salę z przekonaniem o braku zagrożenia. W końcu głośne dźwięki wybudziły samą matkę, a zapis kardiologiczny przestał w ogóle wskazywać bicie serca. Wybuchła ogromna panika, ponieważ położne zauważyły brak dziecka w łonie kobiety i rozpoczęły nerwowe poszukiwania po całej sali. Dopiero po podniesieniu się 27-latki z materaca dostrzeżono malutkiego chłopca, który zaplątał się w szpitalną pościel i leżał bez żadnego ruchu.

Pielęgniarki poszukiwały noworodka w szpitalnej pościeli

„Byłam pewna, że nie żyje, byłam przerażona" - przekazała załamana kobieta w rozmowie z magazynem „People". Jedna z pielęgniarek błyskawicznie chwyciła ciało malucha i natychmiast przystąpiła do energicznego masażu. „Ja zaczęłam krzyczeć, krzyczałam na męża. Myślał, że przegapił poród. Po prostu nie zdawał sobie sprawy, że wszyscy przegapiliśmy poród" - dodała młoda matka. Po chwili napięcia na sali rozległ się upragniony płacz dziecka, a badania potwierdziły, że chłopiec jest całkowicie bezpieczny i nie odniósł najmniejszych obrażeń. „To był ogromny szok, gdy go znaleźliśmy pod kocem... okazało się, że spał. Jest po prostu bardzo spokojnym dzieckiem, do dziś wystarczy, że go położysz, a on zasypia i nie płacze" - podsumowała.

Poród - jak wyglądał dawniej, a jak dziś?, Plac Zabaw, odc. 20