Piętnastolatek skazany na sto lat więzienia po strzelaninie przed klubem
Niezwykle surowy wyrok zapadł przed sądem w amerykańskim stanie Indiana. Piętnastoletni obecnie Jo’Majze Larry został skazany na sto lat pozbawienia wolności za udział w strzelaninie, w której zginęła przypadkowa kobieta. Choć w chwili popełnienia czynu chłopak miał zaledwie 14 lat, sędzia nie zastosował wobec niego żadnej taryfy ulgowej.
O sprawie poinformował portal Bored Panda. Do tragicznych wydarzeń doszło przed klubem nocnym Sonny Ray’s w miejscowości Anderson. Grupa nastolatków powiązanych z gangiem Mickey Cobra Nation postanowiła zlikwidować świadka innego morderstwa. Plan zamachu został skrupulatnie przygotowany za pośrednictwem mediów społecznościowych, takich jak Snapchat i Instagram.
Śmierć niewinnej kobiety w walce gangów
Napastnicy otworzyli ogień przed lokalem, jednak ich zaplanowany cel zdołał ujść z życiem. Ofiarą strzelaniny stała się natomiast 26-letnia Dayla Swain, która nie miała żadnego związku z przestępczym półświatkiem. Kobieta została trafiona kulą w klatkę piersiową po tym, jak znalazła się na linii ognia.
Kiedy ranna Swain osunęła się na ziemię, doszło do kolejnego wypadku. Uciekający z miejsca zdarzenia niedoszły cel zamachu potrącił leżącą kobietę swoim pick-upem, przejeżdżając po jej nogach. Ranna 26-latka została natychmiast przewieziona do szpitala, gdzie później zmarła w wyniku odniesionych obrażeń.
Śledczy szybko wpadli na trop sprawców dzięki nagraniom z policyjnych kamer monitoringu. Kamery zarejestrowały podejrzanych zbliżających się do klubu, błyski wystrzałów oraz moment, w którym ranna kobieta desperacko próbuje iść przed ostatecznym upadkiem.
Ucieczka przed policją i oskarżenia o brak skruchy
Po strzelaninie Jo’Majze Larry uciekł ze stanu Indiana i przez miesiąc ukrywał się przed organami ścigania. Jak twierdziła prokuratura, w tym czasie nastolatek opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z podpisem sugerującym, że nie wróci, dopóki sprawa morderstwa się nie skończy. Śledczy przedstawili ten wpis w sądzie jako dowód na całkowity brak skruchy ze strony oskarżonego.
Ostatecznie chłopak sam oddał się w ręce policji. Pod koniec czerwca 2026 roku ława przysięgłych uznała go za winnego morderstwa, usiłowania morderstwa, spisku w celu popełnienia morderstwa oraz działalności w zorganizowanej grupie przestępczej. Sędzia David Happe wymierzył mu łączną karę stu lat więzienia, na którą złożyło się 50 lat za zabójstwo oraz kolejne 50 lat na mocy przepisów o zwalczaniu przestępczości zorganizowanej.
Wyrok wywołał ożywioną dyskusję w USA
Larry nie był jedynym skazanym w tej sprawie. Jego 19-letni wspólnik Rashawn Samuels usłyszał wyrok 125 lat więzienia, na który złożyło się po 62 i pół roku za zabójstwo oraz za działalność w gangu. Kolejny nastolatek biorący udział w zamachu, 19-letni Kyree Craver, spędzi za kratami 90 lat.
Wyrok wywołał ożywioną dyskusję w internecie na temat surowości amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości wobec nieletnich oraz możliwego uprzedzenia rasowego. Krytycy decyzji sędziego zwracali uwagę, że dorośli sprawcy podobnych czynów otrzymują często znacznie łagodniejsze kary.
Mimo tak gigantycznego wyroku, prawo stanu Indiana daje młodocianemu przestępcy cień nadziei. Ze względu na to, że Larry w momencie popełnienia przestępstwa miał tylko 14 lat, po odbyciu co najmniej 20 lat kary będzie mógł złożyć wniosek o rewizję wyroku. Sąd oceni wówczas jego zachowanie w więzieniu i postępy w resocjalizacji, jednak decyzja o ewentualnym skróceniu kary nie zapadnie automatycznie.