Polacy w półfinale mistrzostw Europy
Biało-czerwoni dotarli do strefy medalowej mistrzostw Europy w siatkówce. Zespół odniósł w turnieju sześć zwycięstw, ponosząc tylko jedną porażkę w fazie grupowej – z Bułgarią 2:3. W fazie pucharowej polscy siatkarze nie stracili seta, pewnie pokonując Łotwę i Niemcy po 3:0. Teraz przed nimi decydujące starcia o medale.
Środkowy reprezentacji Polski z optymizmem patrzy na nadchodzące mecze. Zawodnik podkreśla znaczenie koncentracji na własnej grze i utrzymania wysokiego poziomu sportowego. Według niego drużyna dysponuje potencjałem, by osiągnąć cel i awansować do wielkiego finału turnieju.
"W końcu doszliśmy do strefy medalowej, zostały nam dwa mecze do końca. Tak jak zawsze będziemy skupiać się głównie na swojej grze, jeśli pokażemy się tak jak do tej pory w większości meczów, to spokojnie zobaczymy się w finale, a myślę, że stać nas na dużo więcej" - zapewnił Lemański.
Historia rywalizacji ze Słowenią
W Mediolanie dojdzie do kolejnego starcia Polski ze Słowenią w półfinale europejskiego czempionatu. W 2019 i 2021 roku Polacy przegrali z tym rywalem po 1:3. Przełamanie nastąpiło w 2023 roku, kiedy to biało-czerwoni wygrali 3:1 i ostatecznie zdobyli mistrzostwo Europy. Wcześniej Słoweńcy eliminowali Polaków w barażu (2017) i ćwierćfinale (2015).
W obecnym sezonie drużyny mierzyły się trzykrotnie. W fazie zasadniczej Ligi Narodów Polska przegrała 2:3, ale zrewanżowała się w półfinale tych rozgrywek, wygrywając 3:0. Kolejne zwycięstwo biało-czerwoni odnieśli w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera, triumfując 3:2.
"Słowenia to nasz odwieczny rywal. Nie skupiamy się na tym, jak to wyglądało w przeszłości. Nie jest tak, że jak ktoś wygrywa albo przegrywa w danym turnieju, to utrzymuje to na cały sezon. Każdy chce wygrać przy kolejnej okazji. Spodziewamy się, że Słowenia przeciwstawi się nam jeszcze mocniej niż w półfinale Ligi Narodów" - ocenił polski środkowy.
"Zawsze można czymś zaskoczyć. Charakterystykę zawodników i całej drużyny ciężko zmienić, trzon zostaje. Ale przeciwnik też się przygotowuje pod nas, więc to też nie jest tak, że będą grali tak samo, jak w tym spotkaniu, które z nami przegrali" - dodał.