Spis treści
- Szczegóły umowy wybitnego polskiego napastnika z zespołem Chicago Fire trafiają do opinii publicznej krótko po potwierdzeniu jego przeprowadzki do rozgrywek MLS.
- Kapitan naszej drużyny narodowej może liczyć na historyczne zarobki, ponieważ władze amerykańskiego klubu zaoferowały mu stawkę sięgającą nawet dwudziestu milionów dolarów w skali każdego roku.
- Olbrzymia gaża błyskawicznie stawia byłą gwiazdę europejskich potęg w jednym rzędzie z najbardziej medialnymi postaciami, co ma pomóc jego nowej ekipie w szybkim powrocie na ligowy szczyt.
Zarobki Roberta Lewandowskiego w Chicago Fire wyniosą fortunę
Przeprowadzka napastnika do Stanów Zjednoczonych została potwierdzona przez cenionego włoskiego dziennikarza Fabrizio Romano, ale dopiero teraz na światło dzienne wychodzą detale kontraktu. Przedstawiona umowa wywołuje jeszcze większe emocje niż sam zaskakujący wybór nowego pracodawcy przez naszego rodaka. Zgodnie z najnowszymi informacjami Robert Lewandowski zainkasuje za każdy rok gry wynagrodzenie w przedziale od piętnastu do dwudziestu milionów dolarów brutto.
Przeczytaj także: MŚ 2026. Czy reprezentacja Hiszpanii odzyska formę i sięgnie po puchar?
Zagwarantowanie tak ogromnej pensji automatycznie winduje wybitnego snajpera na najwyższe pozycje w rankingu najlepiej opłacanych graczy amerykańskiej ligi MLS, gdzie dotychczas prym wiódł Lionel Messi. Tak odważny ruch finansowy stanowi najlepszy dowód potężnej determinacji władz klubu z Chicago podczas pozyskiwania legendy polskiej piłki.
Kulisy transferu Roberta Lewandowskiego zdradzał Gregg Berhalter
Zorganizowanie tej operacji wymagało od amerykańskich działaczy kilku tygodni dyskretnych przygotowań. Prestiżowy serwis „The Athletic” wspominał o zaawansowanym etapie rozmów już w połowie czerwca bieżącego roku. Najwyraźniejszą zapowiedzią głośnego wzmocnienia okazała się jednak telewizyjna wypowiedź szkoleniowca Chicago Fire Gregga Berhaltera, sugerująca ściągnięcie kogoś niezwykle ważnego dla tamtejszej polonii.
Zobacz też: Górnik Zabrze wygrywa sparing w Halle. Erik Prekop bohaterem jubileuszowego meczu
Ostateczne przypieczętowanie transakcji ogłosił Fabrizio Romano, używając swojego słynnego hasła „HERE WE GO!”, traktowanego w środowisku piłkarskim jako niepodważalny dowód zawarcia porozumienia. Włoski reporter wyjawił również, że Polak gościł w mieście i wizytował klubową infrastrukturę zaledwie dwa tygodnie temu, co czyni samo złożenie autografów pod dokumentami drobną formalnością.
Lewandowski w Chicago Fire przypomni o czasach Nowaka i Koseckiego
Wylot do Stanów Zjednoczonych sprawia, że nasz czołowy piłkarz trafia do wąskiego grona wybitnych postaci decydujących się na kontynuowanie sportowej drogi w rozgrywkach MLS. Polski snajper idzie dokładnie tą samą ścieżką co genialny Lionel Messi, choć amerykańska publiczność ma okazję oglądać na swoich stadionach również tak wielkie nazwiska jak Marco Reus, Thomas Mueller oraz Antoine Griezmann.
Podpisanie kontraktu z reprezentantem Polski stanowi dla amerykańskich działaczy próbę odświeżenia najpiękniejszych wspomnień z przeszłości. Władze Chicago Fire do dziś pamiętają jedyne zdobyte mistrzostwo ligowe w 1998 roku, gdy kluczowymi elementami złotego składu byli nasi znakomici gracze: Piotr Nowak, Jerzy Podbrożny oraz Roman Kosecki. Zatrudnienie kolejnej utytułowanej gwiazdy znad Wisły ma tchnąć w drużynę drugie życie i pomóc jej w skutecznej rywalizacji o najwyższe laury.