Emocjonalny występ Mateusza Żukowskiego w Niemczech
Polak zaprezentował fenomenalną formę podczas ligowego starcia Magdeburga z ekipą z Paderbornu. Rozpoczął od błyskawicznego rajdu prawą stroną boiska, po czym idealnie dograł futbolówkę do Lubambo Musondy. Ten były gracz wrocławskiego Śląska zręcznie zwiódł defensywę i bez zawahania umieścił piłkę w siatce. Uważni obserwatorzy szybko dostrzegli, że polski skrzydłowy nie celebrował tego trafienia wspólnie z resztą zespołu.
Niedługo później reprezentant Polski sam wpisał się do meczowego protokołu. Dwudziestoczterolatek popisał się potężnym uderzeniem zza pola karnego, posyłając płaską piłkę, która okazała się kompletnie nie do obrony dla bramkarza gospodarzy. Tuż po tym strzale snajper padł na murawę, wzniósł ramiona ku niebu, a następnie zalał się łzami, chowając twarz w dłoniach. W ten przejmujący sposób dał upust emocjom po tragicznej stracie Jacka Magiery.
ZOBACZ TEŻ: Syn Jacka Magiery zdobył piękną bramkę. To, co zrobił po golu, wyciska łzy z oczu
Obaj panowie znali się doskonale od długiego czasu. Ich sportowe ścieżki przecięły się nie tylko we wrocławskim Śląsku, ale już wcześniej podczas zgrupowań młodzieżowych reprezentacji naszego kraju. Dla ofensywnego zawodnika niemieckiego klubu zmarły szkoleniowiec stanowił ogromne wsparcie życiowe i był kimś znacznie ważniejszym niż typowy opiekun drużyny.
Warto również zauważyć, że w bieżących rozgrywkach atakujący ekipy z Magdeburga imponuje niezwykłą skutecznością. Polak zgromadził dotychczas doskonały dorobek szesnastu bramek oraz trzech decydujących podań w zaledwie osiemnastu rozegranych spotkaniach.