- Reprezentant Polski rywalizuje obecnie w barwach Bogdanki LUK Lublin w finale rozgrywek PlusLigi przeciwko ekipie Warty Zawiercie.
- Sportowiec musi przełknąć gorycz porażki po przegranej 0:3 w pierwszym starciu, jednak powody do radości daje mu świetna dyspozycja córki na kortach.
- Dziewięcioletnia Natalia kolekcjonuje puchary z równie wielką pasją jak jej utytułowany ojciec.
Córka Wilfredo Leona idzie w ślady ojca? Natalia odnosi sukcesy w tenisie
Otwarcie finałowej rywalizacji PlusLigi w sezonie 2025/2026 przyniosło ogromne rozczarowanie Wilfredo Leonowi oraz całej drużynie Bogdanki LUK Lublin. Ekipa obrońców tytułu nie sprostała wyzwaniu i gładko uległa na wyjeździe Warcie Zawiercie 0:3 (19:25, 21:25, 14:25). Drugie spotkanie zaplanowano na środę, 29 kwietnia, a Lublinianie zrobią wszystko, by triumfować we własnej hali i pozostać w grze o złoto toczącej się do trzech zwycięstw. Zanim to nastąpi, lider naszej kadry znalazł czas na szczerą rozmowę z dziennikarką TVP Sport Sarą Kalisz, w której podjął także osobiste wątki.
Decyzja zapadła?! Znany dziennikarz ujawnia plany Lewandowskiego!
Sportowiec nie krył wielkiej dumy, opowiadając o świeżym triumfie swojej dziewięcioletniej pociechy, która w miniony weekend okazała się najlepsza w turnieju tenisowym organizowanym w Łęcznej.
Przyszła na górę – tam, gdzie trzymam medale i trofea – z pucharem wygranym we wczorajszych zawodach tenisowych. Powiedziała mi: "Tato, ty to dopiero masz ich dużo". Odparłem jej, że jest jeszcze malutka. Ja w jej wieku miałem ich z 6, a ona ma już 10! To bardzo dużo. Dodałem, że jest już o kilka kroków przede mną, i że jeśli chce mieć jeszcze więcej medali, to musi grać w kolejnych turniejach, nie może tego zaniechać. Chciałem ją zmotywować - przyznał przyjmujący reprezentacji Polski.
Dla wielu kibiców sporym szokiem może być to, że dziewczynka nie wybrała siatkówki, ale całkowicie pochłonął ją tenis ziemny. Znani rodzice wyraźnie zaznaczają, że nie mają zamiaru wpływać na decyzje dziecka i kierować jej sportowymi wyborami w żaden wymuszony sposób.
- Jestem z niej dumny. Widać po każdym treningu i turnieju, że poważnie traktuje grę w tenisa. Jednocześnie łączy to ze szkołą, bierze udział w innych zajęciach pozalekcyjnych... Ale na razie ma tylko 9 lat! Chcemy, żeby miała jeszcze trochę dzieciństwa. Mówimy jej, że najważniejsze to robić to, co się kocha. Żadne z nas nie będzie trenować za nią. Jeśli powie któregoś dnia, że tego nie lubi, znajdziemy coś innego, co skradnie jej serce. A jeśli wybierze tę drogę, na pewno będziemy jej największymi kibicami - podsumował Leon.
Sympatycy drużyny z Lublina mają teraz głęboką nadzieję, że sportowe wyniki córki staną się dla utytułowanego siatkarza dodatkowym motorem napędowym, który przełoży się na jego kapitalną postawę w nadchodzących meczach o mistrzostwo kraju.
