Wielki sukces Mai Chwalińskiej. Rozstawiona Amerykanka rozbita w dwóch setach

2026-10-15 10:29

Maja Chwalińska sprawiła ogromną niespodziankę w trakcie turnieju w Chinach. Polska tenisistka pewnie pokonała faworyzowaną Ivę Jović 6:4, 6:1 i zameldowała się w ćwierćfinale prestiżowych zawodów Wuhan Open.

Tenisistka Maja Chwalińska podrzuca piłkę podczas serwisu. O jej sukcesie w Chinach przeczytasz na Eska.
Autor: Roslan Rahman/ East News

Pierwotny harmonogram zakładał, że starcie wystartuje jako drugie w kolejności, po godzinie 5:00 naszego czasu. Zmagania w Chinach pokrzyżowała jednak deszczowa pogoda, która opóźniła zaplanowany mecz Mii Pohankovej (202. WTA) z Marią Sakkari (35. WTA). Wobec tych problemów organizatorzy zawodów przenieśli spotkanie polskiej zawodniczki na inną arenę. Finalnie obie tenisistki zameldowały się na korcie i rozpoczęły rywalizację krótko przed 8:30.

Reprezentantka naszego kraju od pierwszych minut udowadniała świetne dyspozycję na korcie. Błyskawicznie skorzystała z serii błędów popełnionych przez rywalkę, notując cenne przełamanie już na samym początku meczu. Amerykańska przeciwniczka nie pozostała jej dłużna i natychmiast odrobiła straty, wyrównując stan rywalizacji na 1:1.

Fani tenisa od pierwszych piłek obserwowali niezwykle zacięte i wyczerpujące fizycznie akcje. Tenisistki twardo walczyły o każdy punkt, przy czym niezwykły spokój reprezentantki USA skutecznie blokował zapędy ofensywne naszej rodaczki. O wyrównanym poziomie spotkania najlepiej świadczy fakt, że rozegranie początkowych czterech gemów zajęło równe 22 minuty, po których notowano remis 2:2.

Sytuacja zmieniła się diametralnie w końcówce partii, gdy tablica pokazywała wynik 4:4. Polka po raz drugi odebrała podanie swojej oponentce, wygrywając przy tym gema zupełnie do zera. Niedługo potem bez większych problemów wygrała przy własnym serwisie, ostatecznie kończąc premierową odsłonę rezultatem 6:4. Rozegranie tej części meczu trwało dokładnie 57 minut.

Kolejna partia spotkania początkowo zwiastowała kontynuację twardej batalii o pojedyncze piłki. Obie panie wciąż musiały mocno pracować w długich gemach, zapominając o darmowych punktach. Różnica polegała jednak na tym, że strona amerykańska wyraźnie przestała radzić sobie z wysoką dynamiką narzuconą przez rozpędzoną rywalkę.

Gdy na tablicy widniał rezultat 1:1, polska tenisistka przejęła inicjatywę i zanotowała decydujące przełamanie, dające jej przewagę 2:1. Nasza zawodniczka grała w tej fazie niezwykle pewnie, drastycznie zmniejszając ilość własnych pomyłek oraz bezbłędnie rotując tempem gry. Ta wszechstronność taktyczna okazała się zabójcza dla grającej z dziesiątym numerem startowym oponentki. Przedmeczowa faworytka była całkowicie bezradna wobec takiego tenisa, przegrywając ostatecznie drugiego seta gładko 1:6.

Obok fenomenalnego występu w finale turnieju Rolanda Garrosa, awans do najlepszej ósemki w Chinach stanowi najważniejsze osiągnięcie w karierze tenisistki rodem z Dąbrowy Górniczej. Ten spektakularny triumf przypieczętował jednocześnie wejście utalentowanej zawodniczki do elitarnego grona dwudziestu najlepszych rakiet na świecie. W walce o półfinałowe starcie zagra z Marią Sakkari, dla której będzie to idealna okazja do rewanżu za porażkę poniesioną podczas ostatniego French Open.

ROLKI