Spis treści
Pojedynek o złoto MŚ juniorów w Lillehammer
Czwartkowe zawody w Norwegii (5 marca) zapowiadają się jako starcie dwóch wielkich talentów. Kacper Tomasiak, mający już w dorobku trzy medale igrzysk w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo oraz tytuł mistrza kraju, jest jednym z głównych pretendentów do zwycięstwa. Jego najgroźniejszym rywalem będzie fenomenalnie dysponowany Austriak Stephan Embacher. Przebieg oficjalnych treningów nie pozostawił złudzeń – ta dwójka wyraźnie odskoczyła reszcie stawki, co pozwala realnie myśleć o polskim medalu. Triumf w Lillehammer niesie za sobą jednak znacznie poważniejsze korzyści niż tylko prestiżowy krążek.
Kacper Tomasiak szczerze o swojej przyszłości. Ta deklaracja zaskoczyła kibiców
Nowe limity startowe w Pucharze Świata
Zgodnie z regulaminem, medaliści juniorskiego czempionatu zapewniają swojej federacji powiększenie kwoty startowej na zawody elity. Przywilej ten jest imienny dla medalistów, ale może z niego skorzystać także inny junior aż do kolejnych mistrzostw tej kategorii. Jak informuje portal Skijumping.pl, dotychczas z bonusów korzystały USA i Austria, ale od zawodów w Lahti obowiązywać będą nowe limity, uzależnione od dzisiejszych rozstrzygnięć. Oznacza to, że Tomasiak może wywalczyć dla Polski "szóste miejsce" w stawce już na najbliższy weekend.
Sztab Austrii pewny sukcesu Embachera
Trener Maciej Maciusiak nie wyklucza scenariusza, w którym Kacper Tomasiak prosto z Norwegii dołączy do kadry seniorów na konkursy w Lahti. Aby tak się stało, niezbędny jest jednak sukces w dzisiejszym konkursie. Pewność siebie rywali jest w tym aspekcie ogromna. Austriacy, przekonani o triumfie swojego podopiecznego, ogłosili już siedmioosobowy skład na Puchar Świata, uwzględniając w nim 20-letniego Embachera. Jeśli ich faworyt nie zdobędzie medalu, będą zmuszeni skreślić jednego zawodnika. W przypadku Polaków brak podium oznaczać będzie występ w Finlandii tylko pięciu skoczków.
