Iga Świątek z szansą na rewanż za igrzyska
Dwa lata temu, 1 sierpnia 2024 roku, Iga Świątek doznała bolesnej porażki w półfinale igrzysk olimpijskich w Paryżu. Polka przegrała z Qinwen Zheng 2:6, 5:7, popełniając w meczu aż 36 niewymuszonych błędów, przy zaledwie 13 rywalki. Turniej odbywał się na jej ulubionych kortach ziemnych, gdzie triumfowała w latach 2020, 2022, 2023 i 2024. Porażka ta była dla niej niezwykle trudna, choć ostatecznie zdołała wywalczyć brązowy medal.
Teraz 25-letnia zawodniczka z Raszyna ma szansę na rewanż. Częściowo odkupiła winy w marcu 2025 roku, wygrywając z Zheng 6:3, 6:3 w ćwierćfinale turnieju w Indian Wells. Obecnie bilans ich bezpośrednich starć wynosi 7-1 dla Polki. Poniedziałkowe spotkanie na wielkoszlemowym US Open to jednak zupełnie inna waga zawodów.
Czy Chinka powstrzyma Polkę?
Mecz odbędzie się w poniedziałek o 17.30 czasu polskiego na głównej arenie kompleksu, Arthur Ashe Stadium. Faworytką spotkania jest Iga Świątek, obecnie ósma rakieta świata, podczas gdy Zheng zajmuje dopiero 121. miejsce w rankingu. Chinka wciąż odbudowuje formę po problemach zdrowotnych, a do turnieju głównego w Nowym Jorku awansowała z kwalifikacji.
Zheng w poprzedniej rundzie dokonała niesamowitego powrotu, przegrywając z Madison Keys 0:5 w trzecim secie i broniąc piłki meczowej przy stanie 1:5, by ostatecznie wygrać 7:5. Świątek również miała trudną przeprawę w trzeciej rundzie, pokonując Czeszkę Marie Bouzkovą 7:6 (7-3), 7:6 (7-3) w meczu trwającym prawie dwie i pół godziny. Triumfatorka US Open 2022 jest jedyną Polką pozostającą w turnieju singlowym, po wcześniejszych porażkach m.in. Magdaleny Fręch, Magdy Linette oraz Huberta Hurkacza w turnieju mężczyzn.
"Po operacji nie było łatwo. Czułam, jakbym straciła trochę energii na korcie. Przeżyłam naprawdę trudne chwile przez ostatnie kilka miesięcy. Ale ciężko pracowaliśmy. I ta wykonana praca w końcu się opłaciła. Chcę przede wszystkim podziękować mojemu zespołowi za to, że tu jestem. Idziemy dalej" – powiedziała Zheng tuż po wygranej z Keys.