Turniej WTA w Wuhan nabiera tempa
W chińskim Wuhan trwa prestiżowa rywalizacja na twardych kortach. Jelena Ostapenko wywalczyła cenny awans do pierwszego półfinału chińskich zawodów. Łotyszka, której szkoleniowcem jest obecnie Piotr Sierzputowski, zaprezentowała wyśmienitą i stabilną formę. Zmierzyła się z rozstawioną z numerem jedenastym Rosjanką Dianą Sznajder. Spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem Ostapenko w dwóch setach 7:6 (8-6), 6:1.
Jej półfinałową przeciwniczką będzie pochodząca z Wielkiej Brytanii Sonay Kartal. Zawodniczka zajmująca dopiero sto siedemdziesiąte miejsce w światowym rankingu sprawiła ogromną niespodziankę. Dwudziestoczteroletnia tenisistka stoczyła zacięty bój z Ukrainką Eliną Switoliną, która przystąpiła do rywalizacji rozstawiona z „piątką”. Pojedynek trwał ponad dwie godziny i zakończył się niespodziewanym triumfem Brytyjki 6:2, 2:6, 6:4. To z pewnością jeden z największych sukcesów w dotychczasowej karierze tej nisko notowanej sportsmenki.
Kiedy zagrają polskie zawodniczki?
W piątek o miejsce w kolejnej rundzie rywalizacji zagrają reprezentantki Polski. Kibice tenisa z uwagą wyczekują na nadchodzące mecze biało-czerwonych na chińskich kortach. Zgodnie z harmonogramem, około godziny 9.30 swój mecz powinna rozpocząć rozstawiona z numerem szesnastym Maja Chwalińska. Polka stanie przed wyjątkowo trudnym zadaniem sportowym, ponieważ jej rywalką będzie utytułowana Greczynka Maria Sakkari. Stawka tego spotkania jest niezwykle wysoka dla dalszego układu turniejowej drabinki.
Bezpośrednio po tym pojedynku do akcji wkroczy kolejna polska gwiazda, Iga Świątek. Występująca w turnieju z numerem siódmym Polka zmierzy się z amerykańską tenisistką Ann Li. Przy tej okazji należy wspomnieć o losach pozostałych reprezentantek naszego kraju. Magdalena Fręch pożegnała się z zawodami już w drugiej rundzie, ulegając po bratobójczym starciu wspomnianej Idze Świątek. Z kolei Magda Linette nie zdołała wywalczyć awansu w fazie eliminacyjnej i odpadła w kwalifikacjach.