Spis treści
Mecz Chwalińskiej o awans w turnieju WTA
Jako pierwsza na kort w Wuhan wyjdzie Maja Chwalińska. Jej spotkanie z Greczynką Marią Sakkari zaplanowano na około godzinę 9 czasu polskiego. Bilans spotkań obu tenisistek to obecnie 1-1. Polka pokonała swoją rywalkę w Paryżu, podczas tegorocznej drogi do finału wielkoszlemowego French Open.
Dzięki dotychczasowym osiągnięciom Chwalińska po raz pierwszy w karierze awansuje do czołowej dwudziestki rankingu WTA. Aktualnie, w tak zwanym rankingu live, polska zawodniczka zajmuje 19. pozycję.
"To był dla mnie bez wątpienia świetny sezon, którego nie zapomnę. Jeszcze rok temu byłam w zupełnie innym miejscu. Prawdopodobnie przygotowywałam się wtedy do turniejów na kortach ziemnych w Ameryce Południowej, a teraz jestem tutaj. Jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna za to wszystko" - skomentowała Chwalińska po awansie do ćwierćfinału.
Iga Świątek walczy o finały w Indian Wells
O godzinie 13 zaplanowano spotkanie Igi Świątek. Jej przeciwniczką będzie Ann Li. Polska tenisistka stanie przed szansą zrewanżowania się Amerykance za kwietniowy mecz w Madrycie, w którym Świątek musiała wycofać się w trzecim secie z powodu choroby.
Stawką dla Świątek jest awans do kończącego sezon turnieju WTA Finals, zaplanowanego na 8-15 listopada w Indian Wells. Aby zakwalifikować się do turnieju, w którym weźmie udział osiem najlepszych zawodniczek sezonu, Polka musi odrobić stratę do Karoliny Muchovej. Różnica między nimi wynosi 700 punktów. Czeszka odpadła już z turnieju w Wuhan, dlatego zwycięstwo w całej imprezie zapewni podopiecznej trenera Francisco Roiga miejsce w zawodach w Kalifornii. O ostatnie premiowane awansem miejsce walczy również Ukrainka Marta Kostiuk.
Szansa na historyczny wynik w Wuhan
Jeśli obie polskie zawodniczki odniosą zwycięstwa w piątkowych spotkaniach, polski tenis odnotuje bezprecedensowy sukces. Nigdy wcześniej dwie Polki nie zameldowały się jednocześnie w półfinale turnieju rangi WTA 1000.
Podobna sytuacja miała miejsce wiosną ubiegłego roku podczas turnieju w Miami. Wówczas Iga Świątek oraz Magda Linette dotarły do ćwierćfinału, jednak żadnej z nich nie udało się wywalczyć awansu do kolejnej rundy.