- Kretowiska psują wygląd trawnika, dlatego wiele osób szuka humanitarnych sposobów na pozbycie się ich z ogrodu.
- Skutecznym domowym sposobem jest roztwór z 1 litra wody i 2 łyżek płynu do naczyń, który należy podlać wokół kretowisk, aby zniechęcić zwierzęta, wpływając na ich pożywienie.
- Należy używać roztworu oszczędnie, aby nie zaszkodzić roślinom ogrodowym.
Wystarczy kilka świeżych kopców ziemi, aby wypielęgnowany trawnik zaczął wyglądać nieestetycznie. Krety drążą podziemne korytarze w poszukiwaniu pożywienia, a efektem ich działalności są charakterystyczne kretowiska i nierówności terenu. Jesienią problem może być szczególnie zauważalny. W chłodniejszych miesiącach zwierzęta nadal pozostają aktywne, choć w poszukiwaniu pokarmu mogą schodzić głębiej pod powierzchnię ziemi. Trzeba jednak pamiętać, że kret nie jest wyłącznie ogrodowym szkodnikiem. Żywi się między innymi larwami owadów i ślimakami. Dlatego zamiast próbować zrobić mu krzywdę, lepiej zastosować rozwiązania, które mają sprawić, że sam wybierze inne miejsce.
Woda i płyn do naczyń - prosty domowy sposób na pozbycie kretów z ogrodu
Jednym ze skutecznych domowych sposobów jest przygotowanie bardzo prostego roztworu. Do 1 litra wody należy dodać 2 łyżki zwykłego płynu do mycia naczyń. Tak przygotowaną mieszanką można podlać miejsca znajdujące się wokół kretowisk. Zastosowanie tego patentu wpływa na glebę i organizmy, które w niej żyją. Pędraki, które żyją w darni i są głównym pożywieniem kretów. Jeżeli decydujemy się na taki domowy eksperyment, warto stosować go oszczędnie i unikać nadmiernego podlewania roślin, gdyż roztwór ten może zaszkodzić także trawie i roślinom ogrodowym.
Humanitarne sposoby na pozbycie się kretów
Osoby, które chcą ograniczyć aktywność kretów w ogrodzie, mogą również postawić na rozwiązania mechaniczne i różne zabezpieczenia. Pomocna może być między innymi regularna pielęgnacja trawnika oraz ograniczanie warunków sprzyjających występowaniu larw owadów, którymi żywią się krety. Warto również pamiętać, że samo zasypywanie kretowisk zwykle rozwiązuje problem tylko na chwilę. Jeśli zwierzę nadal korzysta z systemu podziemnych korytarzy, bardzo szybko może pojawić się kolejny kopiec.
Choć widok kolejnego kretowiska może wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej cierpliwego ogrodnika, lepiej nie sięgać po trutki czy rozwiązania prowadzące do uśmiercenia zwierzęcia. W Polsce kret podlega częściowej ochronie gatunkowej. Dlatego w walce z niechcianymi kopcami najlepiej skupić się na humanitarnym odstraszaniu, czyli takich działaniach, które mają sprawić, że kret przeniesie się w inne miejsce.