Trudny start sezonu dla Cracovii
Krakowski zespół rozpoczął rozgrywki od bezbramkowego remisu z Lechem Poznań, a w kolejnym meczu uległ u siebie Pogoni Szczecin 0:2. Słaby początek budzi obawy kibiców, zwłaszcza że drużyna ma problemy kadrowe i nie została znacząco wzmocniona. W spotkaniu z Pogonią urazu doznał Gustav Henriksson, ale trener Grzelak przekazał pozytywne wieści na jego temat.
Cracovia, obok Korony Kielce, jest jedną z dwóch drużyn w lidze, które jeszcze nie zdobyły bramki w obecnym sezonie. Sytuację kadrową komplikują kolejne kontuzje, co utrudnia przygotowania do nadchodzącego meczu we Wrocławiu.
- Henriksson trenował w ostatnich dniach, liczymy na niego. Karol Knap niestety nie ćwiczył w tygodniu. Kontuzja z meczu z Lechem jest gorsza niż się wydawało. Dominik Baumgartner zaczął lekko trenować, ale nie możemy na niego liczyć, prawdopodobnie też na Matusza Tabisza, choć on już wznowił zajęcia - wyjaśnił szkoleniowiec "Pasów", który w tym sezonie nie będzie mógł liczyć na Filipa Marchwińskiego. Wypożyczony z US Lecce napastnik zerwał więzadła.
Śląsk Wrocław pewny siebie przed meczem
Wrocławianie, mimo początkowej porażki z Górnikiem Zabrze, zdołali w poprzedniej kolejce pokonać Raków Częstochowa 2:1 po bardzo dobrej końcówce spotkania. Trener Cracovii podkreśla, że rywale są dobrze przygotowani do rozgrywek i po ostatnim zwycięstwie na pewno wzrosła ich pewność siebie.
Niedzielny mecz pomiędzy Śląskiem Wrocław a Cracovią rozpocznie się we Wrocławiu o godzinie 14.45. Bartosz Grzelak zwraca uwagę na groźną ofensywę rywala, który często korzysta z dwójki napastników i szybko przenosi piłkę do przodu.
- Po wygranej z Rakowem mają wiarę w swoje możliwości. To drużyna, która gra wertykalnie, do przodu. Ma piłkarzy, którzy mają potencjał, są kreatywni. Musimy podjeść z dużym szacunkiem do przeciwnika. Śląsk gra dwoma napastnikami. Musimy uważać na drugie piłki, które spadną w strefie pomocy. Druga linia jest dobra, kreatywna, nie można bronić na luzie - przestrzegał trener Cracovii.