Spis treści
Triumf w Mistrzostwach Europy to kolejny dowód potęgi polskiej siatkówki, a wywalczone złoto zapewniło naszej kadrze upragniony awans na igrzyska olimpijskie. Jak zauważył Tomasz Fornal, grający na pozycji przyjmującego, w drodze po najwyższe trofeum Biało-Czerwoni pokazali pełną dominację nad przeciwnikami od samego początku zmagań. Zawodnik podkreślił brutalnie, że jego żywiołowy charakter może nie trafiać do gustu każdemu, a on wcale nie zamierza zabiegać o powszechną sympatię. Odkrywamy kulisy wygranej polskich siatkarzy i tajemnicę ich sukcesu na mistrzowskim turnieju.
Przeczytaj także: Mistrzostwa Europy w siatkówce. Historyczny sukces skandynawskiej drużyny
Tomasz Fornal stanowczo po sukcesie siatkarzy. Kadra dominowała od początku do końca
Polacy rozegrali ten turniej koncertowo. Choć na etapie grupowym przydarzyło im się jedno potknięcie bez większych konsekwencji, to w najważniejszych fragmentach mistrzostw zaprezentowali siatkówkę najwyższych lotów. Świadczy o tym fakt, że podczas fazy pucharowej nasi zawodnicy oddali rywalom tylko jedną partię. Wkrótce po wygraniu wielkiego finału głos w tej sprawie zabrał Tomasz Fornal. Jeden z kluczowych siatkarzy kadry wprost podkreślił, z jak ogromną mocą polski zespół zdominował europejski czempionat.
– Fajnie, że wygraliśmy. Nie rośliśmy z każdym meczem, tylko od początku do końca dominowaliśmy w tym turnieju – ocenił bez ogródek Fornal.
Siatkarz występujący na przyjęciu nie ukrywał, że już podczas decydującej rywalizacji o złoto przeciwko Francuzom polski zespół zdawał sobie sprawę ze swojej wyższości. Ta niesamowita pewność siebie była kreowana przez ostatnie dwa lata i ostatecznie zaprocentowała zdobyciem tytułu. Fornal uważa, że to cenne doświadczenie zebrane w trudnych spotkaniach na nowo ukształtowało oblicze narodowej reprezentacji.
– Od połowy czwartego seta czuliśmy, że już tego nie wypuścimy. Skupiliśmy się na tym, że chcemy wygrać te mistrzostwa i zdobyć kwalifikację olimpijską. Od dwóch sezonów ta drużyna buduje się na nowo. Im więcej trudnych spotkań, tym będziemy stawać się silniejsi – zaznaczył 29-letni przyjmujący.
Dla kogo nagroda MVP Mistrzostw Europy w siatkówce? Tomasz Fornal o zgraniu całej drużyny
Reprezentanci Polski wielokrotnie zwracali uwagę, że o ich sukcesach przesądza przede wszystkim zgrany zespół. Również w ocenie Tomasza Fornala statuetka dla najlepszego zawodnika turnieju powędrowała w ręce każdego z naszych graczy, co po raz kolejny dowodzi niezwykłej spójności. Jego zdaniem gracze byli gotowi w każdej sytuacji wspierać się nawzajem.
– Cała drużyna zasłużyła na nagrodę MVP. Każdy za każdym poszedłby w ogień – mówił siatkarz.
Podczas całych mistrzostw przyjmujący był jednym z tych graczy, którzy dbali o wysoką motywację i morale całego zespołu. Słynny już temperament Fornala na placu gry przeszedł w świadomości fanów do historii. Sam zainteresowany doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że bywa kontrowersyjny, jednak dla niego zawsze liczy się głównie sukces reprezentacji, a nie wizerunek idealnego gracza.
– Jestem zawodnikiem, który uzewnętrznia się na boisku. Wiem, że nie wszystkim może się to podobać, ale ja też nie jestem zupą pomidorową, żeby każdy mnie lubił. Najważniejszy jest finalny rezultat – zakończył z rozbrajającą szczerością.
Tegoroczny triumf to dla reprezentacji Polski trzecie w dziejach mistrzostwo Starego Kontynentu, po zwycięstwach wywalczonych w 2009 i 2023 roku. Ostatni wyczyn naszej drużyny na parkiecie w Mediolanie miał jednak kluczowe znaczenie, ponieważ zagwarantował zespołowi bilet na zbliżające się igrzyska olimpijskie, które za cztery lata odbędą się w Los Angeles.