Na godzinę 15:00 Polski Związek Lekkiej Atletyki ogłosił specjalną konferencję prasową z udziałem wracających z mistrzostw Europy w Birmingham lekkoatletów. W tym gronie miały być m.in. Ewa Swoboda, Pia Skrzyszowska i Anastazja Kuś. Zgromadzeni na lotnisku fani i przedstawiciele mediów byli skupieni głównie na powitaniu lekkoatletycznej reprezentacji. Większość z nich miała prawo nie spodziewać się, że kilkadziesiąt minut wcześniej wyląduje inna gwiazda polskiego sportu. Okazało się, że z samolotu niespodziewanie wyszła Katarzyna Wasick, czyli nowa mistrzyni Europy w pływaniu.
Iga Świątek wygrała, ale była w szoku. I to po wielkim triumfie
Katarzyna Wasick niespodziewanie na lotnisku. Powitała kibiców ze złotym medalem
Polska pływaczka zaliczyła rewelacyjny start w miniony weekend w Paryżu. W finałowym wyścigu na 50 metrów stylem dowolnym osiągnęła czas 23,84 s, co zagwarantowało jej nie tylko złoty medal, ale też pozwoliło ustanowić nowy rekord kraju. Katarzyna Wasick wygrała z utytułowaną mistrzynią olimpijską, Sarah Sjoestroem. O ostatecznym triumfie Polki zdecydowały zaledwie dwie setne sekundy.
Pojawienie się złotej medalistki na Okęciu wywołało bardzo pozytywne emocje. Wprawdzie tłum wyczekiwał reprezentantów z Birmingham, ale przylot pływaczki nabrał wyjątkowego wymiaru. Warto dodać, że polska kadra lekkoatletyczna przywiezie z Wielkiej Brytanii 8 krążków, jednak żadnego z najcenniejszego kruszcu. Tymczasem Katarzyna Wasick z dumą prezentowała złoto zawieszone na szyi, z radością pozowała do zdjęć, składała autografy i rozmawiała z mediami.
Tego popołudnia warszawskie lotnisko tętni prawdziwie sportową atmosferą. Zanim kibice na dobre zaczęli celebrować osiągnięcia polskiej reprezentacji z mistrzostw w Birmingham, zdążyli już uhonorować Katarzynę Wasick za fantastyczny triumf na mistrzostwach Europy w Paryżu.