Sukcesy Polaków w LGP przysłonięte fatalną wiadomością. Nie wystartujemy w ostatnim konkursie!

Tegoroczna edycja Letniego Grand Prix w skokach narciarskich kończy się w niemieckim Klingenthal słodko-gorzko dla reprezentacji Polski. Po sobotnich życiowych sukcesach Anny Twardosz i Klemensa Joniaka kibice czekali na niedzielny konkurs drużyn mieszanych. Zawody odbędą się jednak bez Biało-Czerwonych, o czym ze smutkiem poinformował serwis Skijumping.pl. Powodem jest choroba drugiej polskiej skoczkini.

Kacper Tomasiak
Autor: ART SERVICE Kacper Tomasiak
  • Finałowe zawody Letniego Grand Prix 2026 zostaną rozegrane bez udziału reprezentacji Polski.
  • Polska kadra zmuszona była wycofać się z niedzielnego konkursu mikstów, ponieważ Natalia Słowik zmaga się z problemami zdrowotnymi.
  • Te przykre wieści, tuż po znakomitym występie i podium Klemensa Joniaka w rywalizacji indywidualnej, przekazali dziennikarze serwisu Skijumping.pl.

LGP w Klingenthal: Klemens Joniak i Anna Twardosz błyszczą, ale Polska wycofuje się z miksta

Ostatnie zawody Letniego Grand Prix w tym sezonie dostarczyły polskim kibicom wielu powodów do radości. Anna Twardosz zapisała się na kartach historii jako pierwsza reprezentantka naszego kraju, która wskoczyła na podium w klasyfikacji generalnej całego cyklu. Z kolei w zmaganiach mężczyzn swój życiowy sukces odniósł Klemens Joniak, po raz pierwszy w karierze stając na „pudle” w zawodach tej rangi. Fantastyczną dyspozycję zaprezentował również Kacper Tomasiak, zajmując siódmą lokatę, choć jego próba w pierwszej serii pozostawiała nieco do życzenia. Te świetne rezultaty rozbudziły apetyty fanów na niedzielny konkurs drużyn mieszanych, jednak do występu naszej kadry ostatecznie nie dojdzie.

Letnia Grand Prix. Trzecie miejsce Polaka w Niemczech

QUIZ: Rozpoznasz tych skoczków? Tylko najwięksi kibice sobie poradzą!
Pytanie 1 z 20
Zacznijmy od czegoś prostego. Skoczek na zdjęciu to...
Kamil Stoch

"Polska nie wystartuje w mikście w Klingenthal. Jak przekazał nam sztab, Natalia Słowik pozostaje mocno osłabiona po piątkowych dolegliwościach żołądkowych, a trenerzy nie chcą podejmować ryzyka. Na miejscu nie ma innej Polki, która mogłaby zastąpić 21-latkę" - przekazał portal Skijumping.pl.

Zasady rywalizacji w konkursach mikstów jasno określają, że drużyna musi składać się z dwóch skoczków oraz dwóch skoczkiń. Szkoleniowiec męskiej kadry, Maciej Maciusiak, zabrał do Niemiec aż sześciu zawodników. Niestety, trenerzy żeńskiego zespołu, Marcin Bachleda i Stefan Hula, mieli do dyspozycji w Klingenthal wyłącznie dwie zawodniczki: Annę Twardosz oraz zmagającą się z dolegliwościami Natalię Słowik.

Druga z naszych reprezentantek zdołała wziąć udział w piątkowych, oficjalnych treningach, ale później wycofano ją z kwalifikacji. Sztab szkoleniowy uznał, że zawodniczka nie wydobrzeje przed niedzielną rywalizacją.

- Natalia nie czuła się dziś zbyt dobrze. Już od rana zmagała się z dolegliwościami żołądkowymi. Oddała dwa skoki treningowe, ale po nich wspólnie uznaliśmy, że w tej sytuacji najlepiej będzie zrezygnować z udziału w kwalifikacjach

- tłumaczył Hula na łamach Skijumping.pl. Przez absencję polskiej ekipy, w finałowych zmaganiach Letniego Grand Prix 2026 w Klingenthal o triumf powalczy zaledwie dziewięć reprezentacji. Na starcie zobaczymy drużyny z Włoch, Czech, Finlandii, Francji, Niemiec, Słowenii, Norwegii, Austrii oraz Japonii.

Kacper Tomasiak o powrocie Stefana Horngachera do Polski. "Jest inaczej"

ROLKI