Spis treści
Dramatyczny zgon zawodnika Jesúsa de Miguela na murawie wywołał ogromny szok w Hiszpanii i otworzył dyskusję na temat winy bramkarza Jesúsa Owono.
Członkowie Komitetu Dyscyplinarnego analizują dotkliwe sankcje za to tragiczne w skutkach starcie, biorąc pod uwagę zarówno krótkie zawieszenie, jak i wielomiesięczną dyskwalifikację.
Przeczytaj także: Pola Bełtowska o hejcie w sieci. Dlaczego nadzieja polskich skoków zniknęła z internetu
Sprawdzamy, czy za rażące niedbalstwo golkiperowi grozi pobyt w zakładzie karnym oraz jakie elementy przesądzą o jego przyszłości po tym bezprecedensowym dramacie.
Wtorkowy mecz na obiekcie CD Tenerife przerodził się w prawdziwy koszmar. Trwała siódma minuta doliczonego czasu, kiedy interweniujący poza szesnastką golkiper zespołu z Andorry, Jesús Owono, wyskoczył w powietrze i z ogromną siłą trafił kolanem w klatkę piersiową atakującego drużyny gospodarzy, Jesúsa de Miguela. Poszkodowany zawodnik natychmiast runął bez przytomności na boisko. Chociaż błyskawicznie podjęto kilkuminutową reanimację i przetransportowano gracza do placówki medycznej, lekarzom nie udało się ocalić jego życia z powodu zatrzymania krążenia. Ten dramat sprawił, że hiszpański futbol okrył się żałobą, a władze związku podjęły decyzję o odwołaniu zaplanowanych spotkań. Równolegle ruszyła debata dotycząca konsekwencji, z jakimi będzie musiał zmierzyć się sam Owono.
Śmierć Jesusa de Miguela. Jakie zawieszenie grozi Jesusowi Owono?
Przed członkami Komitetu Dyscyplinarnego stoi teraz wyjątkowo skomplikowane wyzwanie. Organ ten musi bowiem rozpatrzyć całe zajście przez pryzmat czysto boiskowej walki, pamiętając jednocześnie o jego najbardziej dramatycznych z możliwych skutkach.
„Przy standardowej kwalifikacji, gdy piłka jest w grze, kara za podobne przewinienie wynosi zwykle jeden mecz” - zaznacza dziennik „Mundo Deportivo”.
W obliczu tej tragedii analizowane są jednak zdecydowanie bardziej rygorystyczne paragrafy. Zapisany w kodeksie dyscyplinarnym artykuł 130. traktuje o gwałtownych zachowaniach niosących zagrożenie i zakłada pauzę od jednego do trzech meczów. Największe znaczenie może mieć jednak artykuł 102., który opisuje agresję wobec przeciwnika skutkującą ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu.
„Zgodnie z jego treścią, takie przewinienie podlega karze zawieszenia od czterech do dwunastu spotkań” - stanowi regulamin. W kwestii odpowiedzialności czysto sportowej ten wariant wydaje się obecnie najbardziej realny.
Zarzuty karne dla Jesusa Owono. Czy bramkarz trafi do więzienia?
Kataloński dziennik „Sport” zwraca uwagę, że całe zdarzenie może mieć także swój epilog w sądzie karnym. Obowiązujące w Hiszpanii przepisy umożliwiają rozpoczęcie śledztwa w sytuacji, gdy postawa zawodnika drastycznie wykracza poza ryzyko wliczone w uprawianie sportu. Fundamentem jest w tym przypadku wykładnia Sądu Najwyższego, oddzielająca przewinienia wynikające z dynamiki gry od zamierzonej przemocy. Żeby incydent z murawy podlegał odpowiedzialności karnej, śledczy musieliby wykazać działanie z premedytacją, a więc całkowicie niezwiązaną z rywalizacją sportową intencję zrobienia rywalowi krzywdy.
Zobacz też: Liga Mistrzów i najwyższe wyniki w historii. Francuski gigant zdemolował rywala
W sytuacji, gdy powołani eksperci dopatrzą się w zachowaniu gracza rażącego niedbalstwa, śledczy mogą sięgnąć po artykuł 142. tamtejszego kodeksu karnego.
Zgodnie z tym przepisem, za doprowadzenie do zgonu w wyniku rażącego niedbalstwa grozi kara pozbawienia wolności od roku do czterech lat, natomiast przy przewinieniu mniejszej wagi sąd może orzec grzywnę. Ostateczny werdykt w tej sprawie będzie uzależniony od wnikliwego zbadania materiałów wideo, ekspertyz biegłych oraz raportów lekarskich, co pozwoli odpowiedzieć na pytanie, czy Owono miał szansę zapobiec temu śmiertelnemu zderzeniu.