Liga Mistrzów bez niespodzianek. Kto zdobył fantastyczną bramkę?

Wtorkowe zmagania czwartej kolejki fazy zasadniczej Ligi Mistrzów przyniosły pewne zwycięstwa głównych faworytów. Obrońca tytułu oraz inne europejskie potęgi nie dały szans swoim rywalom, a piłkarska Liga Mistrzów ponownie dostarczyła polskich emocji dzięki znakomitej postawie Piotra Zielińskiego w Rotterdamie.

Noga piłkarza w niebieskim stroju kopiąca piłkę obok rywala. O pięknym golu Piotra Zielińskiego przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Piłkarz w niebieskim stroju biegnie z piłką po murawie podczas meczu na stadionie.

Piotr Zieliński z pięknym golem dla Interu Mediolan w Rotterdamie

Inter Mediolan pewnie pokonał na wyjeździe Feyenoord 3:0 we wtorkowym spotkaniu. Wyróżniającą się postacią tego meczu był Piotr Zieliński, który w 54. minucie wpisał się na listę strzelców. Polski pomocnik popisał się przebojową akcją i niezwykle precyzyjnym strzałem zza pola karnego. Był to jego dziewiąty gol w historii występów w tych elitarnych rozgrywkach, ale dopiero pierwszy od listopada ubiegłego roku. Pozostałe bramki dla mistrzów Włoch zdobyli w pierwszej połowie Yann Bisseck oraz Francesco Pio Esposito.

Reprezentant Polski przebywał na boisku do 78. minuty, natomiast w ekipie z Rotterdamu zabrakło kontuzjowanego Jakuba Modera. Najwyższe i zarazem rekordowe zwycięstwo tego dnia odnieśli obrońcy trofeum z 2025 i 2026 roku, czyli zawodnicy Paris Saint-Germain. Paryżanie rozgromili na wyjeździe Villarreal aż 6:0, prowadząc 4:0 już po zaledwie siedemnastu minutach rywalizacji. Bramki dla zespołu z Francji zdobywali kolejno Joao Neves, Desire Doue, Senny Mayulu, dwukrotnie Fabian Ruiz oraz siedemnastoletni David Boly.

Jak poradziły sobie potęgi pokroju Barcelony i Bayernu Monachium?

Barcelona na własnym stadionie bez większych problemów pokonała Aston Villę 3:0. Wojciech Szczęsny spędził to spotkanie na ławce rezerwowych gospodarzy, a w drużynie gości pełne dziewięćdziesiąt minut rozegrał Matty Cash. Bohaterem katalońskiego zespołu okazał się Brazylijczyk Raphinha, który strzelił dwa gole w drugiej połowie meczu. Wynik tego starcia otworzył już w siódmej minucie utalentowany Lamine Yamal. Bayern Monachium zwyciężył natomiast 2:0 z niewygodnym Atletico w Madrycie po trafieniach Lennarta Karla i Konrada Laimera.

Niezwykły przebieg miało spotkanie na Old Trafford, gdzie Manchester United po pierwszej połowie przegrywał z Romą 0:2. Gospodarze zdołali odwrócić losy rywalizacji i wygrali 3:2 dzięki dwóm bramkom Matheusa Cunhy w końcówce, który ostatecznie w doliczonym czasie gry otrzymał czerwoną kartkę. Wtorkowe spotkania zostały poprzedzone minutą ciszy poświęconą pamięci Jesusa de Miguela, piłkarza CD Tenerife, który zmarł w poniedziałek po tragicznym zderzeniu z bramkarzem. W Hiszpanii zrezygnowano również z odgrywania hymnu rozgrywek z uwagi na żałobę po katastrofie kolejowej w tym kraju.

 

ROLKI