Losowanie grup kalifornijskiego turnieju
W niedzielę w Indian Wells rozpocznie się prestiżowy turniej, w którym weźmie udział osiem najlepszych tenisistek sezonu oraz osiem czołowych par deblowych 2026 roku. Broniąca tytułu liderka światowego rankingu Jelena Rybakina trafiła do grupy z dwiema Amerykankami: Coco Gauff i Jessicą Pegulą. Stawkę w tym zestawieniu uzupełnia Czeszka Linda Noskova, dla której będzie to pierwszy w karierze występ w kończących zmagania zawodach. Z kolei drugą grupę tworzą Białorusinka Aryna Sabalenka, Ukrainka Elina Switolina, a także debiutująca Rosjanka Mirra Andriejewa i kolejna reprezentantka Czech, Karolina Muchova.
Zawody w kalifornijskim Indian Wells, które potrwają do 15 listopada, zastąpiły zmagania w Arabii Saudyjskiej. Decyzja o przeniesieniu prestiżowego mastersa z Rijadu była podyktowana obawami o bezpieczeństwo na Bliskim Wschodzie. Po dwuletniej przerwie tenisistki ponownie powalczą na kortach otwartych, co ostatnio miało miejsce w 2023 roku w meksykańskim Cancun. Rozgrywki przeniosły się na znany z cyklu WTA i ATP pustynny obiekt w Kalifornii, a pula nagród tegorocznej edycji wynosi 15,5 miliona dolarów.
- Jestem bardzo podekscytowana. Każdy rok jest inny i każdy się inaczej kończy. Teraz czekają nas występy na świeżym powietrzu. W stawce są same wielkie mistrzynie, więc przede mną trudne wyzwanie — powiedziała Rybakina.
Brak Polek w czołowej ósemce?
Tegoroczna rywalizacja odbędzie się bez udziału reprezentantek Polski, co zdarza się po raz pierwszy od 2019 roku, nie licząc odwołanej z powodu pandemii edycji w 2020 roku. Iga Świątek zajęła ostatecznie dziewiąte miejsce w rankingu The Race, który uwzględnia wyłącznie wyniki osiągnięte w bieżącym sezonie. Była liderka zestawienia WTA zakończyła swoje tegoroczne starty przedwcześnie z powodu odniesionej kontuzji. Warto przypomnieć, że nasza tenisistka ma na swoim koncie triumf w tej mistrzowskiej imprezie w 2023 roku.
Dalsze pozycje w tegorocznym zestawieniu zawodniczek również nie przyniosły Polkom awansu do turnieju głównego. Maja Chwalińska została sklasyfikowana na 13. miejscu w końcoworocznym rankingu i nie zagra w amerykańskich zmaganiach. Historia polskich sukcesów w tych elitarnych zawodach opiera się na niedawnym zwycięstwie Świątek oraz historycznym triumfie Agnieszki Radwańskiej. W 2015 roku pochodząca z Krakowa tenisistka okazała się najlepsza w turnieju masters rozgrywanym na kortach twardych w Singapurze.