Spis treści
GKS Katowice otwiera wynik
Mecz w Zabrzu od początku przyniósł sporo emocji. W 11. minucie GKS Katowice objął prowadzenie dzięki trafieniu Ilji Szkurina. Bartosz Nowak posłał długie podanie do Emana Markovica, którego strzał odbił Philipp Schulze, ale dobitka Szkurina okazała się skuteczna.
Gospodarze próbowali odpowiedzieć, jednak uderzenie Maksyma Chłania zostało obronione. W doliczonym czasie pierwszej połowy goście cieszyli się z kolejnego gola, ale trafienie Erika Jirki zostało anulowane po analizie VAR z powodu spalonego. Pierwsza część spotkania zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem GKS-u Katowice.
Szybki zryw Górnika Zabrze
W drugiej połowie Górnik Zabrze ruszył do odrabiania strat, przeważając w posiadaniu piłki. W 62. minucie gra została przerwana na skutek zadymienia po odpaleniu rac przez kibiców gospodarzy. Po wznowieniu meczu miejscowi przeprowadzili zabójczy atak.
W 75. minucie rzut karny pewnie wykorzystał Kacper Urbański, doprowadzając do wyrównania. Zaledwie kilkadziesiąt sekund później, po zamieszaniu po rzucie rożnym, Josema precyzyjnym strzałem z 14 metrów pokonał bramkarza rywali. Wydawało się, że Górnik Zabrze odniósł pełną kontrolę nad widowiskiem.
Ilja Szkurin rozstrzyga o zwycięstwie
Końcówka spotkania przyniosła nieoczekiwany zwrot akcji. W doliczonym czasie gry, który wynosił 12 minut, Ilja Szkurin jeszcze dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Napastnik GKS-u Katowice zdobył obie bramki uderzeniami głową po dośrodkowaniach Bartosza Nowaka i Alana Czerwińskiego.
Dzięki temu zwycięstwu GKS Katowice przerwał serię pięciu kolejnych ligowych wygranych Górnika Zabrze. Dla zespołu z Katowic to także przełamanie złej wyjazdowej passy - poprzednie ligowe zwycięstwo na obcym stadionie zanotowali 8 marca w Radomiu. Zwycięstwo w Śląskim Klasyku to ważny krok dla drużyny prowadzonej przez Rafała Góraka.