Śląsk Wrocław zaczął Puchar Europy. Wynik meczu na inaugurację zaskakuje

Koszykarze zespołu Śląsk Wrocław rozpoczęli rywalizację w grupie C w rozgrywkach Puchar Europy od wysokiej porażki we własnej hali. Głównym rywalem polskiej drużyny była Buducnost VOLI Podgorica, która ostatecznie triumfowała 99:75. Śląsk Wrocław postawił twarde warunki tylko w pierwszej części spotkania.

Ręce koszykarza rzucającego piłkę do kosza podczas meczu. O starcie Śląska Wrocław w pucharach przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Piłka do koszykówki wpadająca do kosza i ręce zawodników próbujących ją przechwycić w hali sportowej.

Śląsk Wrocław grał z bardzo mocnym faworytem

Początek domowego spotkania w ramach pierwszej kolejki Pucharu Europy układał się pomyślnie dla polskiej ekipy. Na niewiele ponad dwie minuty przed końcem pierwszej kwarty gospodarze niespodziewanie prowadzili z czarnogórskim zespołem wynikiem 16:10. Końcowy fragment tej odsłony w całości należał jednak do drużyny z Podgoricy, która zanotowała świetną serię punktową. Pierwsza partia ostatecznie zakończyła się prowadzeniem przyjezdnych 22:19.

Druga kwarta przyniosła już absolutną dominację koszykarzy z Czarnogóry. Przewaga faworyzowanych gości sukcesywnie rosła, a do przerwy tablica wyników wskazywała 51:33 dla przyjezdnych. Zespół rywali przeważał w każdym elemencie, notując znacznie więcej zbiórek oraz wyższą skuteczność rzutów. Wyjątkowym wydarzeniem w hali był powrót na trybuny Macieja Zielińskiego, legendarnego zawodnika klubu, który pozostawał w konflikcie z dawnymi władzami od 2021 roku.

„Napadamy Ekipo! Środa widzimy się na meczychu!”

Dlaczego wrocławianie przegrali starcie pierwszej kolejki?

Obraz gry po przerwie nie uległ drastycznej zmianie, choć gospodarze starali się odpowiadać na kolejne ataki. Przewaga zespołu z Podgoricy nie rosła gwałtownie, a pod koniec trzeciej kwarty różnica punktowa wynosiła dokładnie trzynaście oczek na korzyść rywali (68:55). Ostatnia część spotkania rozpoczęła się od celnego rzutu Stefana Dordevicia, byłego zawodnika polskiego klubu. To trafienie praktycznie rozstrzygnęło losy pojedynku, odbierając miejscowym nadzieję na korzystny rezultat.

Najskuteczniejszymi graczami w obozie wrocławian byli Anthony Hickey i Malik Parsons, rzucając po czternaście punktów. W drużynie z Czarnogóry na parkiecie błyszczał Juwan Morgan, który zapisał w swoich statystykach aż dwadzieścia trzy punkty. Ostatnie fragmenty meczu goście wygrali 11:0, pieczętując końcowe zwycięstwo 99:75. W drugiej kolejce zaplanowanej na 6 października polski zespół zmierzy się na wyjeździe z Dolomiti Energia Trento.

ROLKI