Spis treści
Holandia odpada po dramatycznych rzutach karnych
W poniedziałek reprezentacja Holandii pożegnała się z mistrzostwami świata w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Popularni "Oranje" zmierzyli się w fazie 1/16 finału z drużyną Maroka. Regulaminowy czas gry oraz dogrywka nie przyniosły rozstrzygnięcia, ponieważ spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1. O losach awansu musiały ostatecznie zadecydować rzuty karne. W tej części rywalizacji lepsi okazali się piłkarze z Afryki Północnej, wygrywając serię jedenastek 3-2.
Dzień po tej porażce 63-letni szkoleniowiec postanowił podać się do dymisji. Za pośrednictwem serwisu Instagram opublikował oficjalne oświadczenie skierowane do kibiców. W swoim komunikacie zaznaczył, że jako pierwszy trener bierze na siebie całkowitą winę za brak awansu. Porażka na tak wczesnym etapie mistrzostw świata stanowiła dla holenderskiego zespołu ogromne rozczarowanie. Wynik uzyskany na północnoamerykańskich boiskach nie spełnił bardzo wysokich oczekiwań narodowej federacji.
„Podjąłem decyzję o zakończeniu mojej działalności jako trenera holenderskiej drużyny narodowej. Wszyscy marzyliśmy o mistrzostwie świata, co byłoby dokonaniem historycznym. Tak się nie stało. Nikt nie jest z tego powodu bardziej rozczarowany niż ja. Jako pierwszy trener ponoszę za to odpowiedzialność”
Czy to koniec kariery holenderskiego trenera?
Treść oświadczenia sugeruje, że to prawdopodobnie definitywny koniec pracy trenerskiej doświadczonego szkoleniowca. Oprócz aspektów czysto sportowych, bezpośredni wpływ na tę decyzję miały również niezwykle trudne kwestie osobiste. Mężczyzna zwrócił szczególną uwagę na bardzo poważne zmagania zdrowotne swojej żony Bartiny. Rodzinna sytuacja całkowicie zmieniła priorytety selekcjonera i skłoniła go do życiowych refleksji. Mimo choroby wsparcie małżonki pozwoliło mu jednak doprowadzić zespół do końca udziału w tegorocznym turnieju.
Ronald Koeman pełnił obowiązki opiekuna holenderskiej kadry narodowej po raz drugi w swojej historii. Jego ostatnia kadencja na stanowisku selekcjonera rozpoczęła się oficjalnie w 2023 roku. Wcześniej ten utytułowany menedżer prowadził zespół "Oranje" w okresie od 2018 do 2020 roku. Zakończenie dotychczasowej współpracy oznacza konieczność znalezienia następcy przez krajowy związek piłki nożnej. Nowy szkoleniowiec będzie musiał odbudować kadrę przed następnymi kwalifikacjami do dużych imprez.
„Ostatnie lata przypomniały mi, że istnieją ważniejsze rzeczy od piłki nożnej. Futbol to moje życie, ale zdrowie jest bezcenne. Kiedy ktoś, kogo bardzo kochasz, toczy ciężką bitwę, perspektywa się zmienia. Pomimo choroby moja żona Bartina wspierała mnie i zachęcała każdego dnia, żebym dokończył pracę jako selekcjoner. To pokazuje jej niewiarygodną siłę. Jestem jej wdzięczny bardziej, niż potrafię wyrazić”