Spis treści
- Przed wrocławskim spotkaniem Polski z Ukrainą kapitan Biało-Czerwonych udowodnił, że wsparcie słabszych liczy się bardziej niż sportowe trofea.
- Robert Lewandowski wyprowadził na boisko małą Maję Mecan z Fundacji Cancer Fighters, spełniając tym samym wcześniej złożoną deklarację.
- Ten wyjątkowy gest poruszył tysiące fanów i stał się pięknym symbolem solidarności z osobami walczącymi z chorobami nowotworowymi.
Robert Lewandowski dotrzymał słowa. Maja Mecan towarzyszyła kapitanowi
Towarzyskie starcie Polski z Ukrainą na stadionie we Wrocławiu obfitowało w momenty, które na stałe zapiszą się w pamięci fanów. Dla Roberta Lewandowskiego było to już 166. spotkanie z orzełkiem na piersi, jednak to zachowanie przed pierwszym gwizdkiem arbitra skradło show. Wszystko za sprawą obecności małej Mai Mecan, która wzięła udział w przedmeczowej ceremonii.
Przeczytaj także: Niezwykłe pożegnanie Jacka Magiery we Wrocławiu. Zamiast ciszy, rozległy się brawa
Snajper reprezentacji Polski wcześniej zadeklarował, że dziewczynka wspierana przez Fundację Cancer Fighters wyprowadzi go na boisko. Piłkarz nie rzucił słów na wiatr. Kiedy drużyny opuszczały tunel, uwaga całego stadionu skupiła się na uśmiechniętym Lewandowskim, trzymającym za rękę odważną podopieczną fundacji. Ten krzepiący obrazek przyćmił czysto sportową rywalizację, stając się dla dziewczynki spełnieniem wielkiego marzenia, a dla obserwatorów dowodem ogromnej wrażliwości sportowca.
Kapitan kadry wsparł walkę z rakiem. Robert Lewandowski i Fundacja Cancer Fighters
Maja Mecan znajduje się pod opieką organizacji, która każdego dnia pomaga noworodkom, dzieciom i dorosłym w zmaganiach z chorobami nowotworowymi. Zachowanie Roberta Lewandowskiego to nie tylko uśmiech na twarzy jednej pacjentki, lecz potężny sygnał solidarności z każdym, kto toczy nierówną walkę z rakiem. Pokazuje to pacjentom onkologicznym, że nie są w tym trudnym czasie osamotnieni.
Zobacz też: PSG triumfuje w finale Ligi Mistrzów. Dramatyczne karne pogrążyły Arsenal w Budapeszcie
Wyjątkowa postawa zawodnika wpisuje się w szerszy kontekst społecznego wsparcia dla medycyny. Ostatnio głośno było o imponującej inicjatywie charytatywnej, w ramach której stream Łatwoganga zebrał ponad 250 milionów złotych na rzecz polskiej onkologii. To dowód na ogromną empatię i siłę mobilizacji Polaków. Gest kapitana Biało-Czerwonych, choć z pozoru drobny, stanowi ważny element wielkiej machiny dobra, przynoszącej otuchę najbardziej potrzebującym.
