Robert Lewandowski o krok od Arabii Saudyjskiej? Znany dziennikarz podważa sens wielkiego transferu

2026-05-19 10:34

Decyzja Roberta Lewandowskiego o odejściu z Barcelony wywołała lawinę spekulacji. Kapitan polskiej kadry miał obrać kurs na saudyjski zespół Al-Hilal. Lokalny ekspert piłkarski mocno jednak kwestionuje te rewelacje, a iberyjska prasa sugeruje zaskakującą przyszłość polskiego napastnika w stolicy Katalonii.

Robert Lewandowski po pożegnalnym meczu na stadionie Barcelony

i

Autor: EPA/ PAP

Media nieustannie łączą polskiego snajpera z bajecznie bogatym kontraktem w Arabii, jednak brakuje jakichkolwiek potwierdzonych detali. Dziennikarz gazety „Arriyadiyah” Khaleed Al Rasheed w wywiadzie dla serwisu goal.pl skutecznie ostudza te transferowe emocje.

Żadna formalna propozycja nie trafiła jeszcze na stół, a obóz gracza omija konkretne negocjacje z władzami ligi. Zastrzega on jednak możliwość nagłych zwrotów akcji, nazywając nadchodzące dni absolutnie decydującymi dla całej sprawy.

Robert Lewandowski bez wielkich pieniędzy? Saudyjski dziennikarz komentuje

W mediach wybuchły plotki o bajecznych zarobkach zawodnika sięgających 90 milionów euro za jeden sezon gry w klubie Al Hilal FC. Rozmówca portalu kategorycznie przekreśla jednak te rewelacje. „Osobiście nie sądzę, że Lewandowski trafi do Al Hilal. Mają już Benzemę, a jak wiesz, to też już dość stary zawodnik. (...) Nie, to niemożliwe (chodzi o wspomniane zarobki). Poza Cristiano Ronaldo nikt w Arabii Saudyjskiej nie zarabia takich pieniędzy. Inni gracze dostają znacząco mniej” – skwitował to wprost Khaleed Al Rasheed na łamach serwisu goal.pl.

Rodzina Roberta Lewandowskiego na stałe w Barcelonie

Zupełnie inną perspektywę przedstawiają żurnaliści z Hiszpanii. Raporty dziennika „Mundo Deportivo” wskazują jasno, że opuszczenie utytułowanego klubu wcale nie przesądzi o definitywnej wyprowadzce z tego słonecznego miasta.

Bliskie osoby z otoczenia kadrowicza głośno mówią o niesamowitym przywiązaniu familii do urokliwego regionu. Rodzina urządziła tam swoje centrum życiowe i snajper najpewniej wróci tam na dobre po zakończeniu kariery. „Zarówno on, jak i jego żona, właścicielka siłowni w stolicy Katalonii, a także ich dwie córki, znaleźli dom w Barcelonie, mieście, które, podobnie jak Barca, ​​odcisnęło na nich piętno” – podsumowują całą sytuację redaktorzy Mundo Deportivo.