Wątpliwości najlepszego polskiego piłkarza odnośnie do dalszej gry z orzełkiem na piersi nie stanowią nowości. Od momentu przegranej 2:3 w barażu ze Szwecją, a także opublikowaniu wpisu z wymowną piosenką „Time to Say Goodbye”, Robert Lewandowski konsekwentnie nabierał wody w usta, jeśli chodzi o deklaracje. W maju dołączył do drużyny narodowej na spotkania z Ukrainą i Nigerią, by pożegnać tragicznie zmarłego Jacka Magierę. Do teraz jednak nie padły z jego ust wiążące słowa w sprawie udziału w kolejnych zgrupowaniach.
Jan Urban przygotowany na przyjazd snajpera Chicago Fire
Z informacji, do których dotarliśmy, wynika jasno, że ekipa selekcjonera zakłada stuprocentową obecność napastnika i jest pewna jego występu choćby w potyczce przeciwko Bośni i Hercegowinie. Od początku lata Polak reprezentuje barwy amerykańskiego Chicago Fire, wiążąc się z klubem umową na dwa sezony. Za oceanem radzi sobie znakomicie, systematycznie trafia do siatki i notuje asysty, czego dowodem był wybitny występ przeciwko Seattle Sounders.
Grafik rozgrywek zespołu z Wietrznego Miasta jest bardzo napięty, przewidując między innymi konfrontacje z Nashville (20 września) oraz Charlotte FC (27 września). Ponadto na horyzoncie widnieje przełożone starcie z ekipą Vancouver Whitecaps, które zaplanowano na 7 października. Będzie to zaledwie dwie doby po drugim spotkaniu Biało-Czerwonych w Zenicy. Z powodu tak ułożonego kalendarza obecność napastnika na całym zgrupowaniu kadry pozostaje wysoce niepewna.
Kompromis pomiędzy Lewandowskim a selekcjonerem
Wszystko wskazuje na to, że strony wypracują satysfakcjonujące porozumienie. Zawodnik najpewniej weźmie udział w starciu z Bośniakami, po czym otrzyma wolną rękę na wylot do Stanów Zjednoczonych. Planowana dyskusja obejmie z pewnością planowanie logistyczne kolejnych przyjazdów na kadrę oraz ogólne plany Lewandowskiego związane z reprezentowaniem kraju.
Przed drużyną narodową start kwalifikacji do mistrzostw Europy w 2028 roku, a w najbliższym czasie czekają ich aż cztery sprawdziany w ramach Ligi Narodów. Najpierw podopieczni Urbana sprawdzą się na własnym terenie z Bośnią (25 września), by następnie udać się do Sztokholmu na potyczkę ze Szwecją (28 września). Początek kolejnego miesiąca to mecz domowy z Rumunami (2 października) i rewanżowy wyjazd do Zenicy na spotkanie z Bośniakami (5 października), co mocno koliduje z amerykańskimi zobowiązaniami "Lewego".