Niebezpieczna jazda pod prąd na ulicach Szczecina
31 sierpnia 2026 roku aspirant Karol Szkudlarek, kierownik Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, spędzał czas na urlopie. Podróżując samochodem wraz z rodziną, zauważył na drodze pojazd marki KIA, którego sposób jazdy wzbudził jego niepokój. Kierujący poruszał się lewą stroną jezdni, jadąc bezpośrednio pod prąd. Inni uczestnicy ruchu, aby uniknąć zderzenia, byli zmuszeni do zatrzymywania swoich pojazdów lub zjeżdżania na pobocze.
Skuteczna interwencja policjanta na parkingu
Funkcjonariusz widząc sytuację na drodze, zdecydował się pojechać za kierującym KIA. Kiedy mężczyzna wjechał na parking przy jednym z dyskontów, policjant ustawił swój samochód w taki sposób, aby uniemożliwić mu dalszą podróż. Po otwarciu drzwi auta mundurowy poczuł od kierowcy silną woń alkoholu. Zauważył również, że 72-letni mężczyzna ma wyraźne trudności z poprawnym wysławianiem się.
Zabezpieczenie kluczyków i wezwanie patrolu
Aspirant Szkudlarek okazał legitymację służbową, po czym w bezpieczny sposób wyłączył silnik pojazdu i odebrał kierującemu kluczyki. Na miejsce zostali wezwani funkcjonariusze pełniący w tym czasie służbę. Po przyjeździe patrolu mundurowy przekazał im zatrzymanego mężczyznę, a dalsze czynności przeprowadzili policjanci z jednostki. Przeprowadzone badanie trzeźwości potwierdziło, że 72-letni mieszkaniec Szczecina prowadził samochód, mając w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Kolejne działanie funkcjonariusza w czasie wolnym
To nie była pierwsza sytuacja, w której aspirant Karol Szkudlarek zareagował na niebezpieczeństwo poza godzinami pracy. W maju 2026 roku na terenie Szczecina zatrzymał on sprawcę usiłowania zabójstwa. W tamtym czasie policjant udzielił również pomocy kobiecie ugodzonej nożem, która znajdowała się na miejscu zdarzenia. Za swoje obecne zachowanie 72-letni kierowca będzie teraz odpowiadał przed sądem.
Źródło: Policja.pl